Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z nią wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Nasze imprezy/Nasze konkursy/Nasz patronat/Obwieszczenia/Praca/Przetargi/Ogłoszenia SMS

Fundusze Europejskie/Redakcja/Prenumerata/Biuro ogłoszeń/Cennik ogłoszeń/Napisz do nas/Promocja/Śpiewnik biesiadny

20 listopada 2017r., imieniny: Anatola, Rafała, Edmunda

Informator/E-kontakty/Niezbędnik/To ciekawe!

Informator

Niezbednik

Sprzedam ziemię rolną, Gmina Wizna, tel. (86) 217 – 71 – 30 (p-000671-o-i)

...wejdź do działu

Ogłoszenia w rubryce „Przyjmę” zamieszczamy bezpłatnie. Treść można przesłać na adres: redakcja@kontakty-tygodnik.com.pl lub podać telefonicznie: 86 216 42 43

...wejdź do działu

Szukam dziewczyny na wieś, tel. 507 – 129 – 229 (p-000669-o-i)

...wejdź do działu

Z powodu choroby zamienię M3, IV piętro, ul. Dmowskiego, Łomża, na M4 parter, tel. 603 – 446 – 934 (fak/sms)

...wejdź do działu

Sonda

Czy jesteś za likwidacją gimnazjów?

  • Tak
  • Nie
  • Nie mam zdania

Nasz patronat

Nie ulękli się!

Elżbieta i Jerzy Kurzątkowscy z wnuczkami Wiktorią i Oliwią

Sabina i Stefan Truszkowscy

„W takich warunkach walczyli mój ojciec i stryj. Tak opowiadali. Ocierali się o śmierć. Gdy dziś patrzyłem na to, ciarki przechodziły mi po plechach. Pamiętam jak tatuś opowiadał o walce kapitana Raginisa, o niemieckiej zasadzce przy zerwanym moście na Narwi. Wtedy ojciec dostał się do niewoli niemieckiej na trzy lata i trzy miesiące. Na szczęście, przeżył”, wzruszał się w niedzielę, 1 września, Mieczysław Skrodzki (lat 70) ze Skrody Wielkiej.

Przybył do Grabowa, by obejrzeć rekonstrukcja wypadu Podlaskiej Brygady Kawalerii z 1939 r. na tereny Prus Wschodnich w okolicach Kowalewa i Milewa. Był to jeden z dwóch wypadów w historii całej kampanii wrześniowej. Nie ulękli się!

Wybuchy, naloty samolotu, warkot motorów i wozów pancernych, uzbrojeni żołnierze, płonące domy, zapach prochu i dymu. Ta wojenna sceneria u starszych przywoływała obrazy z przeżytej przeszłości oraz wojenne opowieści rodziców i dziadków.

W Jadwidze Narewskiej (lat 81) ze wsi Guty ożyło wspomnienie wywózki całej rodziny do Niemiec. „W wojnę zmarła moja najmłodsza siostra. Miała 4 lata”, wyszeptała.

„Wojnę znam tylko z opowiadań rodziców. Nikt z rodziny nie zginął, ale strach przeżyli wszyscy. Chciałem to zobaczyć i pokazać wnuczkom, bo to nasza historia”, mówił Jerzy Kurzątkowski (lat 65) z Kownacina, który przyjechał do Grabowa z żoną i wnuczkami Wiktorią i Oliwią.

Sabina i Stefan Truszkowscy przyszli specjalnie, by zobaczyć i raz jeszcze przypomnieć sobie opowieści rodziców. Dla najmłodszych rekonstrukcja była lekcją historii.

Rekonstrukcję wypadu, przygotowaną przez Gminny Ośrodek Kultury w Grabowie i Stowarzyszenie Sportowo-Jeździeckie im. 10 Pułku Ułanów Litewskich, poprzedziła msza w intencji ojczyzny, Apel Pamięci przy grobie kpt. Adama Gątkiewicza na cmentarzu parafialnym w Grabowie oraz Zawody Kawaleryjskie o Szablę Wójta Gminy Grabowo Józefa Wiszowatego, którą w tym roku wywalczył Przemysław Fidura z Kolna.


Biesiada z żądłem!

Konstanty Ołowski z Ciechanowca; „Mam 80 lat. Lekarz mówił, że tylko brzęczeć będę, a ja po miodzie czuję, że jeszcze żądło wypuszczę...”

Marzena Matyszczyk: „Pyłek kwiatowy dla zdrowia i urody”

Dyrektor Parku Ryszard Modzelewski z Zagłobą i nadleśniczym Nadleśnictwa Dojlidy Mirosławem Sienkiewiczem

Eugenia Zielińska prezentuje miody smakowe niczym biżuterię

Bez pośpiechu Onufry Zagłoba przechadzał się wśród ponad setki straganów z jadłem rozmaitym. Sławnymi w Polsce i Europie serami korycińskimi, mięsiwem, ogórkami z Kruszewa, tatarskim, kurpiowskimi chlebami. Zapuścił się do Pawła Dziela aż z Pelplina pod Gdańskiem „powąchać” nalewki z aronii, do Łukasza Kuleszy ze Stelmachowa na truskawki, Marzeny Matyszczyk z Dąbrowy Białostockiej na pyłek kwiatowy. Najdłużej jednak zatrzymywał się przy miodach i nalewkach miodowych. Niech tajemnicą będzie, ile próbował... „Już 350 lat miody spożywam i widać jak mi służą”, wołał jednak rozochocony wielce Zagłoba, w którego wcielił się aktor Białostockiego Teatru Lalek Adam Zieleniecki, znany wszystkim z jako komendant posterunku w Królowym Moście w filamch „U Pana Boga za piecem” i „U Pana Boga w ogródku”.

Nie tylko jego rozochociła XIV Biesiada Miodowa w Kurowie.

„Miód lipowy, pierzyna i dziewczyna, najskuteczniejsze na przeziębienie”, żartował pszczelarz i zarazem prezes Regionalnego Związku Pszczelarzy Wiesław Grzymała z Łomży. Sroga zima osłabiła pszczele rodziny i zapowiadała kiepski rok. Na szczęście, dobrze nektarowała lipa i gryka. Dlatego o miał z czego sporządzić nalewkę na miodzie z cytryną, bezkonkurencyjną laureatka konkursu w Kurowie (nagrodzoną także w 2011 r. i 2012 r.).

Wacław Dudziński nie opuścił żadnej Biesiady. Gdy był pierwszy raz w 2000 r. cała Biesiada to było...5 stoisk. „Jem miody, jest zdrowie, przyjeżdżam, a ona rozrasta się przy mnie z roku na rok”.

Rzadko spotykany miód bławatkowy i 10 innych gatunków serwował Józef Zajkowski z Sokółki. „Tu przyciąga niezwykła atmosfera, wspaniali organizatorzy i pszczelarze”, powiedział. Pszczelarstwem zaraził syna Wojciecha, który wystawiał swoje miody i do ich skuteczności przekonywał wypisanymi rymowankami: „Chcesz mieć sprawny gruczoł krokowy, jedz co dzień miód wrzosowy”.

O niezwykłym działaniu miodów przekonał się w Kurowie Konstanty Ołowski (lat 86) z Ciechanowca, który przyjechał, by zaopatrzyć się w nie na cały rok: „Jem miód i jeżdżę rowerem jak Szurkowski. Spróbowałem i czuję, że jeszcze żądło wypuszczę, choć doktor mi zapowiedział, że już tylko brzęczeć będę”, żartował.

Niczym biżuterię serwowała miody smakowe Eugenia Zielińska z Puszczy Białowieskiej: z płatkami róż, które wygrały konkurs publiczności, z cynamonem, orzechami, imbirem. „Pomysł na dodatki podpowiedzieli klienci”, ptzyznała.

O pszczołach od dzieciństwa marzył Kazimierz Piszczatowski z Krzewa Plebanek. Zdobył tytuł mistrza i prowadzi własną pasiekę. Na Biesiadzie zdobył puchar za najatrakcyjniejsze stoisko miodowe regionalnego Oddziału ARiMR.

Bogdan Łuczaj z Łap zauważył, że w tym roku ludzie więcej kupują miodów niż w innych latach.

Sprzyjał temu niezwykły klimat Biesiady. Wanda Wałkuska do Kurowa przyjeżdża z rodziną każdego roku: „Po miody i nie tylko> Tu spotykamy znajomych, dobrze odpoczywamy w Parku, słuchamy muzyki”.

O klimat w „sanktuarium przyrody, piękna i ciszy” zadbali organizatorzy: dyrektor Narwiańskiego Parku Narodowego Ryszard Modzelewski, wójt gminy Kobylin Borzymy Wojciech Mojkowski oraz starostowie wysokomazowieccy Bogdan Zieliński i Leszek Gruchała. Nic dziwnego, że dwudniowa Biesiadę odwiedziło ponad 20 tys. gości.

I ja tam byłam, i miód piłam...

Maria Tocka


Rekonstrukcja historyczna wypadu Podlaskiej Brygady Kawalerii poza granicę Prus Wschodnich we wrześniu 1939 roku

Zaatakowali III Rzeszę!

Od kilkunastu lat w Grabowie w pierwszą niedziele września przywoływana jest pamięć walk Podlaskiej Brygady Kawalerii w 1939 roku. Ich kanwą są dwa przypadki wypadu Podlaskiej Kawalerii poza dawną granicę niemiecką, prawdopodobnie jedyne w kampanii wrześniowej. Jeden z nich nastąpił 2 września 1939 r. w okolicach wsi Milewo i Kowalewo, które do 1939 graniczyły z Prusami Wschodnimi.

W tym roku w poniedziałek, 1 września (godz. 14.30), organizatorzy po raz trzeci podejmą próbę rekonstrukcji tego wydarzenia w oparciu o jeźdźców Stowarzyszenia Sportowo - Jeździeckiego im. 10 Pułku Ułanów Litewskich w Grabowie oraz zaprzyjaźnionych grup rekonstrukcyjnych. Na polu inscenizacji pojawią się wozy bojowe i replika niemieckiego samolotu sprzed II wojny światowej, a całości widowiska dopełnią efekty pirotechniczne.

Rekonstrukcję poprzedzą uroczystości rocznicowe wybuchu II wojny światowej (od godz.10.30), a bezpośrednio (godz. 13.30) Zawody Kawaleryjskie o Szablę Wójta Gminy Grabowo.

Organizatorami są wójt gminy Grabowo, Stowarzyszenia Sportowo - Jeździeckiego im. 10 Pułku Ułanów Litewskich w Grabowie oraz Gminny Ośrodek Kultury.


?Ziarno rzucane w glebę w tej gminie, w tej parafii, przynosi plon obfity?, nie krył radości wójt Józef Grochowski.

Nieba i chleba

Konkurs na wieniec wygrała wieś Kulesze Litewka i pojedzie na dożynki ogólnopolskie do Częstochowy

Wieniec wsi Kalinowo Solki, a przy nim Magdalena i Sylwester Kalinowscy z córką Darią i synkiem Bartoszem

Prezes SM Mlekovita Dariusz Sapiński: - W tej gminie mieszkają wspaniali ludzie, hodowcy, pracownicy Mlekovity

Teresa Bagińska: - Cieszę się, że mamy flagę i gmina dobrze prosperuje

Rycerz

Przed Urzędem, kościołem, na głównej ulicy w Kuleszach Kościelnych w niedzielę od rana w letnim wietrze łopotały flagi. Na nich rycerz z herbu gminy z włócznią i tarczą. Stolica gminy jakby inna niż poprzedniego dnia. Dumna.

?To historyczny dzień. Od dziś mamy swoje symbole, które dają nam poczucie siły i niezależności. Niech ten herb i flaga zbliżają nas i jednoczą?, mówił wójt gminy Kulesze Kościelne Józef Grochowski w czasie uroczystej sesji Rady.

Rycerz w herbie i na fladze z tarczą herbową Ślepowron nawiązuje do czasów księcia Janusza I, który zasiedlał tereny dzisiejszej gminy szlachtą mazowiecką. Ponad 90 proc. mieszkańców wywodzi się z herbowych rodów Ślepowron, Rola, Cholewa i Kościesza.

?Dlaczego rycerz w herbie taki biedny, bez konia?, pytali mieszkańcy autora projektu herbu Roberta Szydlika. ?Rycerz stoi w gotowości, a konie mieli nieliczni?, wyjaśniał Szydlik, którego dziadek pochodzi ze wsi Kalinowo Solki.

Dożynki

?Niech nikomu w naszej gminie, parafii i ojczyźnie nie zabraknie chleba?, mówiła starościna dożynek Czesława Sokołowska ze wsi Chojane Pawłowięta. Uroczystości dożynkowe rozpoczęła msza święta dziękczynna za zebrane plony.

?Drodzy rolnicy, wieńce z kłosami i trawami są owocem waszej pracy i trudu. Tak samo jak przyniesiony chleb, który staje się chlebem z nieba. Bo dożynki mają wymiar nie tylko ludzki, ale też religijny?, mówił ks. proboszcz Bogdan Malinowski. To dzięki jego inspiracji 28 wieńców dożynkowych wypełniło główną nawę kościoła. Tego jeszcze w Kuleszach Kościelnych nigdy nie było. Z kłosami w wieńce wplecione zostały radość za zbiory, przywiązanie do tradycji, troska o ?chleb powszedni?.

Małżonkowie Monika i Tomasz Kulesza oraz Piotr Wnorowski, Magda Kulesza i Aneta Kłoskowska z czteromiesięczną Antosią z Kulesz Litewki prawie trzy tygodnie pracowali nad wieńcem przedstawiającym chłopa na drabiniastym wozie ze zbożem. Ich wieniec wygrał konkurs. Drugie miejsce zdobyło ?dzieło? (tak wieńce określił poseł Jarosław Zieliński) z Kulesz Kościelnych, a trzecie ze wsi Chojane Stankowięta.

Przed dożynkami większość rolników w gminie już zebrała zboża z pól. Po żniwach byli także starostowie Czesława i Zdzisław Sokołowscy. Prowadzą hodowlę krów, stado liczy prawie 90. Mleko oddają do Mlekovity. ?W tej gminie mieszkają wspaniali ludzie, hodowcy i dostawcy mleka, dobrzy pracownicy. Znam ich od 33 lat. Nadanie herbu i dożynki jednoczą ludzi. Życzę wszystkim mieszkańcom, aby były dobre czasy dla rolnictwa?, powiedział prezes SM Mlekovita Dariusz Sapiński, obecny na uroczystościach.

?Trzeba nieba i trzeba chleba?, mówił starosta Bogdan Zieliński, a wójt Józef Grochowski przełam bochen i dzielił się chlebem.

Festyn Św. Bartłomieja

Wystrzał armatni otworzył Festyn Świętego Bartłomieja. ?Jedno jest niebo dla wszystkich i jedno słońce nad nami?, śpiewała Kinga Chracewicz w ?Koncercie talentów?, przygotowanym przez Tomasza Kuleszę, prowadzącego zajęcia z młodzieżą w Centrum Kulturalno-Edukacyjnym. Po roku pracy było kogo oklaskiwać i podziwiać. W nastrój biesiady wprowadził występ młodzieży z Zespołu Szkół, przygotowany przez Andrzeja Krajewskiego. Miłośnicy motoryzacji oglądali paradę 60 motocyklistów, prowadzoną przez... ks. Bogdana Malinowskiego. A potem na scenie pojawił się zespół ?Viesna? i gorąco oklaskiwana ?Rokietnica?. Stoisko z regionalnymi pysznościami przygotowały panie z Koła Gospodyń ?Kulesianki? Teresa Wnorowska ze wsi Chojane Bąki i mieszkanki Starego Wykna.

W dożynkowych wieńcach zostały kłosy trudu, wdzięczności i dumy...

Maria Tocka


Pieśń znad Narwi

W Zespole ?Nowina? z Moszczony Królewskiej śpiewają wnuczki z babciami

Kalisa Pietrovska (lat 5) rośnie z Festiwalem, na którym pierwszy raz wystąpiła w ubiegłym roku, w tym rolu z mamą Anną

Grillowisko nad Narwią

?Waniewo się urządza?, cieszy się wójt Józef Zajkowski

Testament Glogera

Tej niedzieli wszystkie drogi prowadziły do ... Waniewa! Nie tylko bitymi traktami z Białegostoku, Warszawy, Lublina, Tykocina, Sokół, Wysokiego Mazowieckiego, Łomży, ale także półtorakilometrową kładką przez rozlewiska Narwi ze Śliwna. Bo też namnożyło się okazji: osiemnasty Festyn Waniewo ? Odpust ? Natura i szósty Festiwal Muzyki Ludowej ?Dawne pieśni - młode głosy?.

Zaczęło się, a jakże, od hejnału gminy Sokoły. Wykonał go osobiście kompozytor, znany na całym świecie autor twórca hejnałów Robert Panek z Białegostoku. A potem popłynęły dawne, śpiewane w domach przez babcie, przy kołyskach przez mamy, na polach przez żniwiarzy słowa. Ludowe, bo dzięki Festiwalowi nikt już nie wstydzi się ?ludowości?. Stworzony przez wójta gminy Sokoły Józefa Zajkowskiego z Towarzystwem Słopiewnie Festiwal, jest jakby wypełnieniem testamentu Zygmunta Glogera, który przestrzegał ?A jednak zatrata tej pieśni i muzyki byłaby przecież prostą dla nas hańbą?. Nie ma ?hańby?, bo Festiwal rozbudził wśród młodych zainteresowanie ludową pieśnią. Na scenie w Waniewie występowały córki z mamami (jak pięcioletnia Kalisa Pietrovska z Białegostoku z mamą Anną) i wnuczki z babciami (jak w zespole ?Nowina? z Moszczony Królewskiej z gminy Mielnik). A na Festiwal zgłosili się soliści, chóry i zespoły z czternastu miejscowości z Podlasia, Suwalszczyzny i Ziemi Łomżyńskiej.

?A kysz?, ?zaklinał? chmury prowadzący Festiwal członek Zarządu Towarzystwa Słopiewnie Jerzy Muszyński, a z nim publiczność. Ale nawałnica i burza przerwały festiwalowe przesłuchania.

Urządzanie

?Waniewo się urządza...?, mówił wójt Józef Zajkowski. I widać to wszędzie. W centrum wsi, przy kościele, nad rzeką nowe miejsca parkingowe. W wyremontowanej i rozbudowanej dawnej zlewni mleka powstaje Centrum Informacji Turystyczne i Izba Historyczna, w której znajdą się eksponaty wydobyte z dna Narwi przez archeologów z PAN oraz przedmioty z historii Waniewa i Narwiańskiego Parku Narodowego. Obok Centrum jest już plac zabaw dla dzieci, boisko do gry w piłkę siatkową i plażową oraz piękna altana z grillem. Wzdłuż Narwi przez całe Waniewo powstaje kładka (około 0,5 km długości). Wójt Zajkowski zdobył na nią prawie półtora miliona złotych unijnej dotacji.

Odpust

Nie ma pełnego festynu bez odpustu parafialnego na Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. W tym roku szczególnego, gdyż proboszcz ks. kanonik Jan Kukowski obchodził 25 lat kapłaństwa.

?Zgłosił się do Seminarium w Łomży. W podaniu napisał, że prośbę motywuje chęcią do przygotowania się do służby Bogu i ludziom w kapłaństwie. Jako rektor... cóż miałem robić? Przyjąłem?, mówił w czasie uroczystej odpustowej i jubileuszowej mszy świętej ks. infułat Jan Sołowianiuk, pochodzący z parafii Waniewo.

Ks. Kukowski jest w Waniewie proboszczem w Waniewie od 2005 r. W tym czasie w zabytkowym kościele (z 1887 r.) odnowił ołtarze, elewację, plebanię i organistówkę, są nowe szaty i naczynia liturgiczne.

?Dziękuję za wiele lat służby dla naszej lokalnej społeczności. Życzę opieki nad księdzem jego patrona św. Jan Chrzciciela?, mówił wójt Józef Zajkowski.

Maria Tocka


Gościniec z Marylą

Maryla Rodowicz i ... ochotnicy z widowni

Kamil Bednarek budził uwielbienie fanek

?W młodości jeździłam przez Łomżę na Mazury na wakacje. Jak dziś tu przyjechałam, od razu mi się to przypomniało. Poza tym jeden pan przypomniał mi, że w latach siedemdziesiątych miałam koncert w kinie Październik?, mówi Maryla Rodowicz, królowa polskiej piosenki. W sobotę (21 lipca) spotkały się z nią tłumy łomżan. Najpierw w jednym ze sklepów, w którym podpisywała swoje płyty. Wielu jej wielbicieli przyniosło okładki starych płyt winylowych, odtwarzanych na zabytkowych dziś adapterach, prosząc o złożenie na nich autografu. ?Jest na nich cała moja młodość, moje najpiękniejsze wspomnienia?, mówiła wzruszona pani w średnim wieku. Wieczorem gwiazda zaśpiewała na Gościńcu Łomżyńskim, największym łomżyńskim festynie lata.

Jak co roku, został zorganizowany przez prezydenta Łomży i Miejski Dom Kultury we współpracy z Browarem Łomża. Już o godz. 15.00 na scenie pojawili się pierwsi wykonawcy, młode łomżyńskie talenty z MDK pod opieka swoich instruktorów. Odbyły się konkursy jedzenia kurpiowskich ciasteczek zwanych fafernuchami na czas oraz na najpiękniejszy kapelusz. W pierwszym zwyciężył weteran tych konkursów, także zwycięzca z ubiegłego roku Sebastian Kondracki, który już od południa czekał, aby zgłosić swój udział. Konkurs na najpiękniejszy kapelusz wygrała urocza Oliwka Błędos. W tym roku wszystkie panie prezentowały swoje kapelusze na wybiegu, jak modelki! Ciekawym artystycznym eksperymentem była Bateriada, czyli zbiorowe granie na różnego typu instrumentach perkusyjnych pod wodzą utalentowanego młodego perkusisty Przemysława Starachowskiego, instruktora muzycznego MDK. Półgodzinny, dojrzały recital zaprezentował Łukasz Lipski, wychowanek Studia Piosenki PopArt MDK, któremu akompaniował brat Paweł z zespołem.

Z godziny na godzinę w amfiteatrze przy ul. Zjazd gęstniał tłum. Pod wieczór widownia była już zapełniona. Ludzie stali wszędzie, gdzie się dało, na stromych zboczach naturalnego amfiteatru. Wieczorną część Gościńca rozpoczął ulubieniec młodszych nastolatków, śpiewający w egzotycznym stylu reggae Kamil Bednarek, zwycięzca telewizyjnych konkursów wokalnych. Jego fanki, skupione tuż przy estradzie, wtórowały słowom śpiewanych przez niego piosenek okrzykami entuzjazmu i uwielbienia. Ze sceny zszedł po wielu bisach. Sukcesu pogratulowała mu oczekująca na swój występ Maryla Rodowicz.

I wreszcie na scenie pojawiła się prawdziwa gwiazda! Maryla Rodowicz! Powitały ją brawa wielotysięcznej widowni. Jej występ odbył się bez żadnych upiększeń scenograficznych. Zaśpiewała ze znakomitym zespołem muzycznym oraz chórem żeńskim na pustej scenie. Z miejsca zdobyła publiczność. Posypały się tytuły jej największych szlagierów, które od 40 lat nuci cała Polska. Ku zaskoczeniu wszystkich, zaprosiła na estradę ochotników z widowni, by śpiewali z nią! Śpiewała fantastycznie, wspaniałym głosem, z wielkim ogniem. Na widownię ze sceny spłynęła lawina energii. To był piękny koncert, który łomżanie będą wspominać do następnego Gościńca!

Maria Kaczyńska


Patronat ?Kontaktów?

Dni najlepszych

Dni Czyżewa otworzyła burmistrz Anna Bogucka w towarzystwie przewodniczącego Rady Miejskiej Witolda Sienickiego, a potem działo się, działo...

Prezes Zarządu BS w Czyżewie Krzysztof Grzywna wymyślił konkurs ?ile ważą pieniądze??

Laureaci tytułu ?Najlepsi w gminie? z burmistrz Czyżewa Anna Bogucką, przewodniczącym RM Witoldem Sienickim i posłem Jackiem Boguckim

Natalka Skupiewska i Sylwia Osuchowska z Czyżewa od południa ?okupowały? miejsce pod sceną

Studentki z Warszawy z Sylwią i Natalką

Teresa i Lucjan Dąbkowscy z Zabiela (gm. Boguty) wspominali majówki

Elżbieta i Jan Murawscy specjalnie przyjechali na festyn z Przeździecka Grzymków

Adam Stańczyk (z prawej) woził gości bryczką i pokazywał piękny Czyżew

Zespół Doris ... Szukał dziewczyny, co kocha za nic...

?Za bardzo dziś rozpaliliśmy?, śmieje się burmistrz Czyżewa Anna Bogucka. Bo na scenie Stadionu Miejskiego i upał, i ... gorące rytmy o miłości w wykonaniu zespołu ?Zbieg okoliczności?. ?Gorący? jest cały program XII Dni Czyżewa, na które zjechali mieszkańcy miasta i okolic, Białegostoku, Zambrowa, Wysokiego Mazowieckiego, Kulesz Kościelnych, Ostrowi Mazowieckiej, Andrzejewa.

Za kadencji Anny Boguckiej Czyżewowi przywrócone zostały prawa miejskie. Ale to nie tylko formalność. Bo Czyżew Osada z wójtem Anną Bogucką dobrze się do miejskości przygotował. Wyremontował ulice i drogi. W centrum, w miejsce rudery, powstał teren rekreacyjno-wypoczynkowy z placem zabaw. Przy szkołach dwie sale gimnastyczne i Orlik. Odnowił przedszkole, plac przed kościołem, zabytkowy dworzec kolejowy, historyczne nagrobki na cmentarzu. Nie tylko stolica się zmieniała, bo w gminie powstały nowe świetlice, remizy, drogi. Miejski Czyżew nie wyhamował inwestycyjnego rozpędu. Jeszcze w tym roku powstanie pierwsze w mieście rondo i rozpocznie się budowa zalewu. Gmina aż 37 proc. budżetu (ponad 8 mln zł) przeznaczyła na inwestycje. A do własnej kasy dochodzą skutecznie ?ściągane? przez władze miasta fundusze unijne i rządowe.

?Cieszy nas, gdy udaje się nam realizować plany, które są życzeniami mieszkańców. Ale i mieszkańcy rozsławiają gminę swoją pracą i osiągnięciami?, mówiła burmistrz Bogucka.

Nie tylko to dostrzega... W czasie Dni Czyżewa są nagradzani ?Najlepsi w Gminie?. W tym roku Kapituła uhonorowała pięknymi statuetkami (w plan konturu gminy wtopione są klucze, miecz i lilia - elementy herbu miasta) mieszkańców w sześciu kategoriach. Przedsiębiorcę Roku -Damiana Orłowskiego, Społecznika Roku Jerzego Leśniewskiego, Nauczyciela, wychowawcę, trenera Roku Roberta Skłodowskiego, Małgorzatę Białą, Edytę Dołkowską, Roberta Krakówko, Grzegorza Wojno), Rolnika Roku Małgorzatę i Sławomira Dmochowskich, Annę i Wiesława Gołaszewskich, Sportowca Roku Fabiana Goska, Rafała Kujawę, Tomasza Niemyskiego, drużynę piłkarską dziewcząt z Zespołu Szkół w Rosochatem Kościelnem) i Ucznia Roku Magdalenę Wiśniewską, Izabelę Wajszczyk, Dominikę Laskowską, Aleksandrę Staniaszek, Artura Strzałkowskiego i Arkadiusza Podbielskiego.

Honorowanie ?Najlepszych? oraz wiązanka muzyki rozrywkowej i filmowej w wykonaniu Miejskiej Młodzieżowej Orkiestry Dętej z Zambrowa pod batutą Krzysztofa Witkowskiego, tylko na chwilę oderwało entuzjastów konkursu ?Waga pieniądza?, wymyślonego przez prezesa Zarządu BS w Czyżewie Krzysztofa Grzywnę. Ponad 200 osób bawiło się z Bankiem i próbowało określić, ile ważą zgromadzone w szkatule pieniądze. Ważyły 15,72 kg. Nikt nie trafił, ale najbliżej wyniku była Krystyna Płocha i wygrała telewizor plazmowy. ?Wagę określiłam na oko, tak jak robię to w kuchni?, powiedziała szczęśliwa. Drugą nagrodę (odkurzacz) wygrał Michał Jadczak, a trzecią (żelazko) Marta Gnizadowska.

?Szukam dziewczyny, co kocha za nic...? śpiewał zespół Doris i bawili się nie tylko młodzi...

?Przypominają się dawne majówki i odpusty. Specjalnie przyjechaliśmy do Czyżewa, żeby posłuchać, popatrzeć, rozerwać się?, mówią Teresa i Lucjan Dąbkowscy z Zabiela (gm. Boguty).

?Piękna zabawa. Rozrywka jest potrzebna?, uważają Elżbieta i Jan Murawscy, którzy przyjechali z Przeździecka Grzymki.

Na gwiazdę wieczoru Sylwię Grzeszczak czekało wielu fanów. Studentki z Warszawy Emilia Żebrowska i Oliwia Hasechner były w sobotę na jej koncercie w Nowym Mieście nad Pilicą, a w niedzielę przyjechały do Czyżewa. Miejscowe fanki od południa ?okupowały? miejsce przed sceną. ?Znam prawie wszystkie piosenki Sylwii. Wygrała >Przebój roku< i >Płytę roku<. Śpiewam jej piosnki?, powiedziała Natalka Skupiewska z Czyżewa, która na koszulce wypisała imię i nazwisko artystki. Sylwia Osuchowska, też w koszulce, marzyła o autografie.

Piękny Czyżew można było podziwiać w czasie przejażdżki wozem, do którego Adam Stańczyk ze Stokowa Bućki zaprzągł dwa kuce, Jaśka i Bartka. A wieczorem wypełniony po brzegi stadion śpiewał z Sylwią Grzeszczak i zespołem Liber ?Małe rzeczy?, ?Sen o przyszłości? i inne przeboje.

Maria Tocka

?Najlepszych w gminie? zaprezentujemy w kolejnych numerach ?Kontaktów?.



Zdjęcie z konkursu

Filmy (102)

Belgia, Niemcy, Holandia, soboty, niedziele, poniedziałki, środy, czwartki – klimatyzacja, DVD, 85 747 – 00 – 01, 602 – 664 – 771 (fak.00001/17-o-i)

...wejdź do działu

PRODUCENT SIATKI OGRODZENIOWEJ. Bramy, słupki, PANELE OGRODZENIOWE. 86/216 22 27, 604 231 333 www.siatki-stal.pl (fak.00249/17-o-i)

...wejdź do działu

Ogłoszenia w rubryce „Oddam” zamieszczamy bezpłatnie. Treść można przesłać na adres: redakcja@kontakty-tygodnik.com.pl lub podać telefonicznie: 86 216 – 42 – 43

...wejdź do działu

Poszukuję pomocnika do pracy na budowie, wiek 20-30 lat, umowa o pracę, 12 zł/godz., praca cały rok pod Warszawą. Tel. 668 – 374 – 970 (fak.00327/17-o-i)

...wejdź do działu

Copyright © Kontakty / Webmaster _duszek