Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z nią wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Nasze imprezy/Nasze konkursy/Nasz patronat/Obwieszczenia/Praca/Przetargi/Ogłoszenia SMS

Redakcja/Prenumerata/Biuro ogłoszeń/Cennik ogłoszeń/Napisz do nas/Promocja/Śpiewnik biesiadny

25 lipca 2014r., imieniny: Krzysztofa, Walentyny, Jakuba

Informator/E-kontakty/Niezbędnik/To ciekawe!

Informator

Niezbednik

Studia podyplomowe: wycena nieruchomości, doradca ds. ochrony środowiska, tel. 660 – 728 - 418, www.sedpol.com.pl (fak241/14)

...wejdź do działu

Garaże blaszane - wzmocnione, bramy garażowe, kojce dla psów. Dowóz, montaż gratis! Producent 29 640 – 82 – 03, 85 733 – 52 – 11, 512 – 245 – 075 , www.robstal.pl (fak237/14o-i)

...wejdź do działu

Sprzedam Mercedesa MB100D, 501 – 286 – 202 (p-000162-o-i)

...wejdź do działu

Ogłoszenia w rubryce „Oddam” zamieszczamy bezpłatnie. Treść można przesłać na adres: redakcja@kontakty-tygodnik.com.pl lub podać telefonicznie: 86 216 - 42 - 43

...wejdź do działu

Sonda

Komu najbardziej ufasz?

  • najbliższej rodzinie
  • przyjaciółce/przyjacielowi
  • szefowi w pracy
  • księdzu
  • komuś innemu

Zambrów

Wakacje nad Zalewem

- Paulina Tymińska z siostrą Mają (z lewej) Dominika Głębocka, Nikola Sabok i Paulina Jarząbek

„Nie ma nudy. Nad Zalew przychodzą inne koleżanki. Jest wesoło”, mówi Paulina Tymińska z Zambrowa. Po wakacjach będzie się uczyć w szóstej klasie SP nr 4. Nad Zalew przychodzi z młodszą siostrą Mają (lat 3) i przyjaciółką Dominiką Głębocką. Mieszkają w sąsiednich blokach, znają się od przedszkola. Razem też wyjadą nad morze do Darłowa z babcią i dziadkiem Pauliny. Tam dopiero będą kąpiele, bo w Zalewie w Zambrowie kąpiel jest zakazana. Dziewczynki korzystają jedynie z tryskającej wody z małej fontanny. A piknik, jak opowiada Dominika, urządzają sobie na kocyku przed blokiem. Chodzą do kina, na basen.

„Najfajniejsze jest to, że nie trzeba chodzić do szkoły. Żeby wakacje były dłuższe”, marzy Paulina Jarząbek. Od września będzie uczennicą pierwszej klasy LO. Jeszcze nie myśli o tym, jak będzie w nowej szkole. Teraz cieszy się latem. Właśnie przyjechała do niej z Czerwonego Boru koleżanka Nikola Sabok. Razem przyszły nad Zalew, bo „jest to najfajniejsze miejsce w mieście”.

„Tu zawsze się kogoś spotka, można posiedzieć. Ale później pójdziemy zwiedzać sklepy”, zdradza Nikola.

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: „Nie mama moja”, 12,5 mln w szpital, Platynowy Masters, Czy pójdą do szkoły, Poprawka w sierpniu, 50 lat po maturze, Kłopot z „lustrem rzeczywistości”. Kliknij tutaj


Rok temu skupowała po 500 kg jagód dziennie. W tym roku około 100 kg. I to wtedy, gdy spadnie deszcz

Bez jagód i bez grzybów

„Jagód jest mało. Mróz kwiat zmroził, są jagodziny, ale nie ma na nich owoców. A tym, którym mróz nie zaszkodził, teraz jest za sucho. Wiem, co mówię, bo w lasach w okolicy znam każdy krzew i drzewo. Znam miejsca jagodowe i grzybowe” zapewnia Danuta Tyszko z Krajewa Łętowa (gm. Zambrów).

Do Krajewa Łętowa sprowadziła się 47 lat temu. Mówi, że z lasu mogłaby nie wychodzić, tak kocha naturę. Od kilku lat prowadzi skup jagód i grzybów. W ubiegłym roku o tej porze dziennie kupowała po 500 kg jagód. W tym roku nawet nie jedną trzecią tego. Gdy trochę popada deszcz, ludzie przynoszą około 100 kg. We wtorek, 8 lipca, kupiła tylko 53 kg.

Danuta Tyszko uważa, że niektórzy na wyrost podnoszą alarm, iż „jagodowe grzebienie” niszczą krzaczki. „Krzaczek odrośnie, a dlaczego nikt nie zwraca uwagi, jak ludzie tną drzewa w lesie i jeżdżą ciągnikami. To dopiero jest niszczenie”, mówi Danuta Tyszko.

Z powodu suszy nie ma też kurek. We wtorek skupiła tylko 4 kg grzybów.

„Chodziłam po lesie, widzę, że gdy spadnie deszcz będą grzyby. Pokazały się już pierwsze podgrzybki”, zachęca do grzybobrania Danuta Tyszko.

W tym roku za kilogram jagód skup płaci 7,5 zł, a za kilogram kurek 12 zł.

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Lustracja radnego, Elektrownia na dachu, Chrzest w więzieniu, Masters dla rodzin, Letnia estrada. Kliknij tutaj


Skazana wójt nadal wójtem

W sprawie wygaśnięcia mandatu wójt gminy Kołaki Kościelne Barbary Wasiulewskiej wydał zarządzenie wojewoda podlaski Maciej Żywno.

Powodem wygaśnięcia mandatu jest utrata prawa wybieralności. Wójt gminy została skazana prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Zambrowie 27 lipca 2012 r. na karę 1 roku i dwóch miesięcy pozbawienia wolności za składanie fałszywych zeznań i poświadczenie nieprawdy, z warunkowym zawieszeniem na okres dwóch lat tytułem próby. Wójt odwoływała się, ale 15 stycznia 2014 roku Sąd Okręgowy w Łomży utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Zambrowie.

Wójt gminy Kołaki Kościelne w obecności swojego męża i sąsiada sporządziła testament allograficzny starszego (87 lat) mieszkańca gminy, którego wolą (według tego testamentu) było przekazanie działki sąsiadowi. Po śmierci mężczyzny do sądu złożone zostały dwa testamenty: allograficzny i przedłożony przez krewną zmarłego z inną decyzją. W sądzie wójt i krewna twierdziły, że ich testamenty są prawdziwe. W toku postępowania okazało się, że oba dokumenty są fałszywe. Wójt została oskarżona o poświadczenie nieprawdy i składanie fałszywych zeznań.

Po wyroku Sądu Okręgowego Rada Gminy Kołaki Kościelne powinna w terminie miesiąca podjąć uchwałę w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu wójta Gminy. Rada nie uczyniła tego. 5 maja 2014 r. wojewoda podlaski Maciej Żywno wezwał Radę do podjęcia uchwały w terminie 30 dni. Rada także po wezwaniu wojewody nie podjęła stosownej uchwały. Zatem zarządzeniem zastępczym z 25 czerwca, wojewoda wygasił mandat wójt Barbarze Wasiulewskiej.

Nie jest ono prawomocne. Radni i wójt Barbara Wasiulewska mogą się odwołać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a potem ewentualnie wnieść kasację do NSA. Barbara Wasiulewska prawdopodobnie będzie sprawować urząd wójta do końca kadencji.

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Honorowy syn bohatera, Kasa dla szkoły, Najlepsi z Szumowa, Wyższe odszkodowania dla rolników. Kliknij tutaj


Ukarani za dobrą pracę!

Nauczyciele z Długoborza z dyrektorem Jenem Grzybem po wyjściu z sesji nie kryli rozgoryczenia

„Długobórz funkcjonuje dobrze. Do Długoborza nie trzeba dopłacać”, takie były opinie Zarządu Powiatu w grudniu ubiegłego roku o Specjalnym Ośrodku Szkolno- Wychowawczym (SOSW), gdy w szkołach średnich w Zambrowie brakowało pieniędzy na wypłaty dla nauczycieli.

„Dokładamy do oświaty. Ilość uczniów spada, a ilość nauczycieli nie zmniejszyła się. Nie ma spójności, a pieniądze naliczane są na ucznia”, wyjaśniał starosta Stanisław Krajewski 18 czerwca, gdy Rada Powiatu przyjęła „Regulamin wynagrodzeń nauczycieli i zatrudnionych w szkołach i placówkach oświatowych”, według którego znacznemu obniżeniu ulegną zarobki pracowników Ośrodka.

„Jesteśmy jedną z lepszych placówek w województwie. To nie przyszło samo. Mamy wykształconą i bez przerostu kadrę, osiągnięcia międzynarodowe i krajowe. Od kilku lat prawie stałą ilość podopiecznych. Dodatkowo organizujemy turnusy rehabilitacyjne i wycieczki dla wychowanków, poszerzamy zakres rehabilitacji. Wszystko dzięki sponsorom. I przykro, że regulamin dotyczy tylko mojej placówki”, powiedział dyrektor Jan Grzyb, który od początku, czyli 18 lat, kieruje Ośrodkiem w Długoborzu.

„Były dwa posiedzenia komisji przygotowującej Regulamin. Nie uwzględniono związkowych propozycji, nie ma też protokołu rozbieżności. Wydatki Ośrodka nie przekraczały przyznawanych subwencji. Oszczędności należy szukać tam, gdzie generowane są długi”, mówiła Żebrowska, która na sesji Rady Powiatu przedstawiła warunki pracy nauczycieli w Ośrodku. Groch o ścianę! Według nowego Regulaminu, najwięcej stracą nauczyciele dyplomowani: pracujący w szkole ok. 560 zł netto, w internacie 460 zł netto.

Poza Ośrodkiem w Długoborzu, powiat jest organem prowadzącym dla szkół średnich. Regulaminowe „cięcia” nie dotyczą żadnej z nich.

Radni Eugeniusz Kaczyński i Zbigniew Jach zwracali uwagę, iż dyrektorzy szkół nie przestrzegają dyscypliny budżetowej i sugerowali, aby szukać oszczędności we wszystkich placówkach. Proponowali połączenie szkół średnich. Pozostałym radnym rozsądku nie starczyło.

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: 2 mln na blok operacyjny, Koncert w Poniewieżu, Kasa dla oświaty, Powitanie wakacji, Wielkie szaleństwa małej „Dzidzi”. Kliknij tutaj


Seksafera niejawna

Od 20 marca za zamkniętymi drzwiami toczy się w Sądzie Rejonowym w Zambrowie proces w tzw. seksaferze ginekologa (lat 46) z Zambrowa. Na jego wniosek oraz pokrzywdzonych Sąd zdecydował o wyłączeniu jawności procesu. Ostatnia sprawa odbyła się 3 czerwca, kolejna 8 lipca. Oskarżony lekarz kierował Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Zambrowie. Obecnie obowiązki powiatowego inspektora sanitarnego w Zambrowie pełni Irena Gorska.

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Lądowisko pod Odrowążem, Dlaczego w domu wódka gości, Czas PRL, O Jasiu, który ocalił od głosu


Sołtysiak

Były sołtys Stanisław i obecny Tadeusz Krajewski

„We wsi mówią na mnie >Sołtysiak<. Tak się mówi o młodych. To mnie odmładza. Nie obrażam się na nikogo”, mówi sołtys wsi Krajewo Białe Tadeusz Krajewski (lat 58).

Jest sołtysem od 1999 roku. A „Sołtysiakiem” nazywany od dzieciństwa. Jego ojciec Stanisław Krajewski (lat 92) był sołtysem 44 lata. „Sołtysowanie” zaczął rok przed narodzinami syna Tadeusza. Gdy rezygnował z funkcji, wieś wybrała nowego sołtysa: jego syna. I jest już 15 lat.

„Do sołtysa przywożono dużo zarządzeń. Były upomnienia, przypomnienia, nakazy, zwoływane zebrania. Czasami nawet trzy w tygodniu i papiery trzeba było roznieść po wsi, a wieś rozległa i czasu nie było. Syn pomagał, kto nie pamiętał imienia mówił o nim >Sołtysiak< ”, przypomina senior Stanisław Krajewski.

Za jego sołtysowania wszystko we wsi się zmieniało. A zmiany, jak pamięta, zaczęły się od elektryfikacji, w którą trudno było ludziom uwierzyć. Potem budowana była w czynie społecznym droga przez wieś, aby można było dojechać do głównej prowadzącej z Zambrowa do Wysokiego Mazowieckiego. Następnie melioracje pól. Tadeusz był zawsze blisko ojca. Po roznoszeniu okólników, pomagał także w innych sołeckich obowiązkach, jak była potrzeba wystawiał świadectwa, a ojciec podatki przyjmował. Mały chłopak przysłuchiwał się gospodarskim rozmowom. Dziś pamięta, że poprzednik ojca, sołtys Józef Krajewski, który chroniąc mieszkańców przed wysokimi podatkami, rozpisywał ich grunty na członków rodziny, siedział w więzieniu bez wyroku aż 9 miesięcy. Tadeusz Krajewski na UB w Łomży siedział dwa dni. Gospodarstwo Tadeusza było zapisane na niego i jego ojców. „We wsi nikt nie zapisał się to partii”, przypomina Tadeusz.

Zmieniły się czasy, dziś niemodne są czyny społeczne, ale solidarność w ludziach prawie ta sama. Gdy znów budowana była droga przez wieś sołtys pierwszy, a za nim inni oddali za darmo swoje grunty, aby droga miała prawie 7 metrów szerokości.

„Mamy nową drogę i mamy nowy most na wieki. Przy okazji dziękuję wójtowi gminy, Radzie i władzom powiatu”, mówi sołtys Tadeusz Krajewski.

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Moja mama się utopiła, Śmierć w wodzie, Odznaczenia w OSP, Wiązanka dla mam, Złoty jubileusz. Kliknij tutaj


Władza na „bani”?

„Przedłużone zostało postępowanie w sprawie zastępcy wójta gminy Szumowo. Powodem jest wystąpienie o wykaz wszystkich połączeń z telefonu komórkowego”, powiedział „Kontaktom” szef Prokuratury Rejonowej w Ostrowi Mazowieckiej prokurator Andrzej Krystosiak.

Postępowanie zostało przedłużone już drugi raz. Prokuratura ustala, czy samochodem, który 23 grudnia 2013 roku uderzył w barierkę w Prosienicy kierował zastępca wójta gminy Szumowo Tomasz Wyszomierski, czy jego syn (pisaliśmy o tym: „Kontakty” nr 3/2014 i nr 12/2014). Zastępca wójta twierdzi, że był tylko pasażerem w samochodzie, który prowadził jego syn. Policja ma jednak poważne wątpliwości, bo gdy przyjechała na miejsce wypadku, w samochodzie ani bezpośrednio przy nim nie było nikogo, a w pobliżu zauważyła mężczyznę w poszarpanym ubraniu i z otarciami naskórka na twarzy. Był to zastępca wójta gminy Szumowo. Badanie na trzeźwość wykazało, że był pijany. Dopiero po jakimś czasie pojawił się trzeźwy syn. Nie było żadnych świadków wypadku.

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Kamień dla parafii, Oszalałam, Pomóż sobie, Bezpieczniej w Klimaszach, Remonty na cmentarzu. Kliknij tutaj



Zdjęcie z konkursu

Filmy (82)

POŻYCZKI Express Credit, Mazowiecka 1/27; 510 – 500 – 119. (fak.186-o-i)

...wejdź do działu

DEKORACJE weselne i okolicznościowe, 696 – 885 – 102. (p-398-o-i)

...wejdź do działu

Zatrudnimy Stolarza-Tapicera do renowacji mebli, praca na stale. Kontakt: 512-377-827, email: info.rekrutacja@op.pl (fak/sms)

...wejdź do działu

Sprzedam kawalerkę 512 – 269 – 274 (p-000152-o-i)

...wejdź do działu

Copyright © Kontakty / Webmaster _duszek