Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z nią wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Nasze imprezy/Nasze konkursy/Nasz patronat/Obwieszczenia/Praca/Przetargi/Ogłoszenia SMS

Redakcja/Prenumerata/Biuro ogłoszeń/Cennik ogłoszeń/Napisz do nas/Promocja/Śpiewnik biesiadny

17 grudnia 2014r., imieniny: Olimpii, Łazarza, Jolanty

Informator/E-kontakty/Niezbędnik/To ciekawe!

Informator

Niezbednik

Sprzedam Opel CORSA B silnik 1000ka rok 1998 stan bardzo dobry cena 3.000zl tel. 86 219 – 21 – 95 (fak/sms)

...wejdź do działu

CYFROWE ANTENY, DEKODERY SAT, DVB-T, CENTRUM NC+ Łomża, Plac Niepodległości 9/1 (stary dworzec PKS), 86 216 – 34 – 38 (fak,11/14 -o-i)

...wejdź do działu

Matematyka – korepetycje, przygotowanie do matury 603 – 847 – 463 (fak. 334/14-o-i)

...wejdź do działu

POŻYCZKI Express Credit, Mazowiecka 1/27; 510 – 500 – 119. (fak. 515/14-o-i)

...wejdź do działu

Sonda

Czy Twoim wójtem/burmistrzem został najlepszy spośród kandydatów?

  • tak
  • nie
  • nie mam zdania

Kolno

Śmieć po imprezie

Była sobota, środek wakacji, upał. Wojtek z Grąd (gm. Grabowo) powiedział matce, że jedzie na imprezę do Kamila w Wojsławach. Kamil skończył 17 lat. Razem chodził do gimnazjum. Po gimnazjum Wojtek uczył się na mechanika w Szczuczynie, Kamil w Grajewie. Były to ich pierwsze wakacje po ukończeniu gimnazjum. Na imprezie miał być też sąsiad Wojtka z Grąd. Pojechali rowerami.

W niedzielę rano Wojtka wciąż nie było w domu. Ktoś zauważył jego rower przy drodze, prowadzącej z Wojsław do Grąd. Matka Wojtka zaczęła dzwonić do jego kolegów. Dowiedziała się, że Wojtek wyjechał z Wojsław rowerem o trzeciej nad ranem. Kamil powiedział, że pod koniec ogniska został sam z Wojtkiem. Reszta towarzystwa pojechała autem jednego z biesiadników, który podjął się rozwieźć ich do domów. Do auta wsiadł także kolega Wojtka z Grąd. „Poczekaj na mnie, jak wrócę, to weźmiemy rowery i pojedziemy razem do domu”, powiedział.

Wojtek trochę czekał. W pewnym momencie Kamil wszedł do domu. Gdy wyszedł, już go nie było. Wziął rower i odjechał sam.

Droga z Wojsław do Grąd przecina drogę krajową nr 61. Wojtek prawdopodobnie przejechał przez krajówkę, gdyż rower leżał od strony Grąd. Z lewej strony, patrząc od krajówki, jest las, z prawej pola i pastwiska.

Matka, rodzina, sąsiedzi zaczęli przetrząsać las w pobliżu roweru. Niczego nie znaleźli. Pod wieczór przyjechali policjanci z psem tropiącym. Pies powąchał ubranie Wojtka, zanurzył się w las, potem skręcił w stronę drogi krajowej i zgubił trop.

Następnego dnia, w poniedziałek rano, poszukiwania miały być wznowione. Zanim przyjechała policja, Karol, brat Wojtka z przyjacielem matki poszli do lasu. Karol zobaczył coś czerwonego między gałęziami. To była koszulka Wojtka. Nie żył. Jego ciało było w pozycji półsiedzącej. Na gardle miał zadzierzgnięty drut, którego koniec był przymocowany do drzewa.

Od miejsca, w którym znaleziono rower, do miejsca odnalezienia Wojtka jest kilkaset metrów. Rower był na jednym, zwłoki na drugim krańcu lasu.

„Usłyszałam głos Karola. Biegł od strony lasu i krzyczał nieswoim głosem: Wojtek, Wojtek! Zrozumiałam, że stało się coś strasznego...”, mówi matka...

Anna Dylewska

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Oni będą rządzić, Prezent na drogę, Zielone Kolno, Oddaj krew, Andrzejki. Kliknij tutaj


Chrząszcz brzmi w konkursie

Karolina Wiszowata ze Szkoły Podstawowej w Janowie (gm. Kolno) zajęła pierwsze miejsce w XII Powiatowym Konkursie Ortograficznym „Mistrz Ortografii 2014”, zorganizowanym przez nauczycielkę języka polskiego w Szkole Podstawowej w Lemanie Marię Czyż. Drugie uzyskał Piotr Sokołowski ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Kolnie, a trzecie Mateusz Bieniasz ze Szkoły Podstawowej w Rogienicach Wielkich (gm. Mały Płock).

W konkursie, któremu patronował Podlaski Kurator Oświaty, dyktando pisało 57 uczniów klas IV - VI z 20 szkół z powiatu kolneńskiego. Wyróżnionych zostało 18 uczniów: Izabela Bagińska (Lachowo), Paulina Góralczyk (Ptaki), Martyna Siwik (Mały Płock), Jakub Szok (Leman), Aleksandra Owczarczyk (Kolno), Karolina Malinowska (Wykowo), Klaudia Sztertewach (Konopki Monety), Weronika Chojnowska (Stawiski), Arkadiusz Czyż (Leman), Izabela Filipkowska (Lachowo), Julia Grela (Stawiski), Magdalena Gromadzka (Stawiski), Weronika Parciak (Turośl), Paulina Sulkowska (Mały Płock), Ewelina Truszkowska (Konopki -Monety), Iga Jarząbek (Grabowo), Edyta Wiktoria Siwik (Turośl), Paulina Bajno (Kolno).

Co roku nagrodami w konkursie są słowniki i encyklopedie, których zakup współfinansują burmistrzowie Kolna i Stawisk oraz wójtowie gmin Grabowo, Kolno, Mały Płock i Turośl. W dwunastu edycjach konkursu uczniowie napisali, a nauczyciele sprawdzili 656 dyktand. Maria Czyż „za podnoszenie poziomu nauczania języka polskiego oraz propagowanie poprawności jego stosowania” otrzymała nagrodę wójta gminy Turośl Piotra Niedbały.

Organizatorzy dziękują rodzicom i paniom z Koła Gospodyń Wiejskich w Lemanie za pomoc w czasie konkursu.

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Samobójstwo czy zabójstwo, Kandydaci z gestem, Będzie droga, Nowy bojowy, Dziewczyny z kabaretem. Kliknij tutaj


Mądre życie bez szkół

Marianna Śleszyńska z córką Aliną (pierwsza z lewej), naczelnik ZUS Alicją Konopka, burmistrzem Kolna Andrzejem Dudą i krewną Dorotą Konopka

„Pani życie jest skarbnicą doświadczeń dla kilku pokoleń Polaków”, mówił burmistrz Kolna Andrzej Duda do Marianny Śleszyńskiej, która we wtorek, 4 listopada skończyła sto lat. Życzył zdrowia, pogody ducha, optymizmu oraz szacunku i miłości najbliższych. Przekazał także listy gratulacyjne od wojewody Macieja Żywno i premiera Ewy Kopacz. Miłym akcentem w dniu urodzin były gratulacje i świadczenie honorowe od naczelnik Wydziału Świadczeń Emerytalno-Rentowych Oddziału ZUS w Białymstoku Alicji Konopka.

Marianna Śleszyńska urodziła się we wsi Brychy. Była najstarsza z siedmiorga dzieci. Po wczesnej śmierci rodziców (zmarli na dur brzuszny), zajmowała się młodszym rodzeństwem. Wyszła za mąż za rolnika i z mężem pracowała na gospodarstwie (5 ha) we wsi Zabiele (gm. Stawiski).

„Mamusia nie chodziła ani jednego dnia do szkoły, a umiała robić wszystko. Sama się nauczyła czytać i pisać, szyć, haftować. Urodziła sześcioro dzieci, jeden jej syn zmarł, jeden w 1971 r. zginął w wypadku. Oprócz mnie żyją jeszcze jej trzy córki”, powiedziała Alina Śleszyńska, która zajmuje się mamą i jest z nią w Kolnie.

Wspomina, że mama uczyła się z podręczników swoich dzieci, gdy chodziły do szkoły. Do dziś recytuje z pamięci patriotyczne wiersze. 3 maja i 11 listopada zawsze wywieszała flagę. Dzieci, a potem wnuki prowadziła na kolneński cmentarz i pokazywała mogiłę poległych pod Lemanem w 1920 r.

„Nie miała i nie ma wrogów. Modli się każdego dnia, aby doczekać dnia następnego. Czasami nad ranem śpiewa godzinki. Czyta gazety i książki bez okularów”, opowiada córka.

W piątek w mieszkaniu zostanie odprawiona msza święta dziękczynna.

Najstarszą mieszkanką Kolna jest Zofia Barszczewska, która 20 października skończyła 101 lat.

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: 1 800 000 zł dla Kolna, 300 000 zł dla szpitala, Konkurs i dzień wolny, Sexlistonosz. Kliknij tutaj


„Podrywacz”

Ma 54 lata. Umawiał się z kobietami na randki przez Internet. Zamieszkiwał z upatrzoną ofiarą, zdobywał jej zaufanie, wyłudzał oszczędności i wartościowe przedmioty, po czym znikał. Jedną z ofiar była mieszkanka powiatu kolneńskiego, która zgłosiła na policji kradzież 15 000 zł, telefonu komórkowego i tabletu. Policjanci z Kolna namierzyli i zatrzymali sprawcę aż w województwie śląskim, gdzie zamieszkał z nową wybranką. Postawili mu zarzuty kradzieży i przywłaszczenia. Został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące. W przeszłości był już karany za podobne przestępstwa.

(ann)

Ponadto w wydaniu papierowy i e-kontakty: Kto chce władzy, Dlaczego w trawie piszczy, Ze zniczem alejką, Oddaj krew, Konsekracja Łosewa, Zmarł radny Kolna. Kliknij tutaj


O policji w Kolnie

Jest takie małe, bardzo czyste miasteczko na Mazowszu, administracyjnie w Podlaskiem, ze Św. Florianem jako patronatem. Kolno. Urodziłam się w nim i przeżyłam podpalenie pierwszego komisariatu milicji przez partyzantów, wtedy zwanych bandytami. Rodzice mieszkali w tym samym domu.

Po wielu latach na ziemi moich przodków postawiałam domek kurpiowski. Mój mały wnuk powiedział wtedy: „Baba, tu będzie nasz dom”. Wraca do niego całe swoje dziewiętnastoletnie życie. Mieszka w Niemczech, ale nauczył się języka polskiego i cieszy się na każdy przyjazd. Tym razem radość była wyjątkowa. Zdał ważne dla niego egzaminy, wyremontował własnoręcznie stare auto, które zdobył ciężką, fizyczną pracą i jechała z nim jego dziewczyna. Dla mnie wiózł woreczek z nakrętkami plastikowymi, bo zauważył, że zbieram je od dawna w ramach znanej tutaj akcji charytatywnej. Nie zapomniał o niej w czasie przerw śniadaniowych w swojej firmie. A teraz wygląda na to, że będzie musiał swój wymarzony urlop spędzić gdzieś indziej. Do przyjemności bowiem nie należy fakt, że za każdym razem wjeżdżając do Kolna jest kontrolowany przez patrol policyjny. Pierwszy raz to był po prostu szok, szczególnie dla jego nie mówiącej po polsku dziewczyny. Za drugim razem także dla jadących z nim polskich przyjaciół.

Czy w tej cudownej europejskiej swobodzie należy zwykłego obywatela pytać o cel przyjazdu do miasta oraz wymuszać adres jego pobytu? Rozumiem, jeżeli jest się oskarżonym.

O kulturze zatrzymania i zwrotach grzecznościowych nie wspomnę nawet, ale serdecznie radzę ośrodkom kształcenia służb państwowych wprowadzić przedmiot kultury dnia codziennego.

Na progu swego dorosłego życia mój mój będzie już zawsze sobie kojarzył polskie auto policyjne z zatrzymaniem i kontrolą.

Pomimo doznanej przykrości, życzę wszystkim czytającym „Kontakty” dużo otwartości na inny świat, niż tylko własny, dużo radości i słońca w sercu.

Czytelniczka z Turośli
(imię i nazwisko do wiadomości redakcji)

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Co się stało z Józefem, Potrzebna rodzina, Będą wiatraki, Nowa droga, Finisz kadencji, W szponach zmowy. Kliknij tutaj


Nagrody dla nauczycieli

W Dniu Edukacji Narodowej burmistrz Kolna Andrzej Duda nagrodził nauczycieli z Przedszkola Miejskiego Nr 4 Barbarę Lubiejewską i Jadwigę Lutrzykowską (dyrektor); ze Szkoły Podstawowej Nr 1 im. Tadeusza Kościuszki Elżbietę Nodzewską, Barbarę Piotrowską i Barbarę Podsiad (dyrektor); ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Henryka Sienkiewicza Lucynę Gromadzką, Annę Kłys i Dariusza Łosiewskigo (dyrektor); z Gimnazjum im. Jana Pawła II Teresę Bajorek, Lilę Charubin, Karola Choynowskiego (dyrektor), Mariusza Kędzierskiego, Agat Słapińską i Krystyn Syrowik.

Warto przypomnieć, że uczniowie kolneńskiego Gimnazjum w egzaminie gimnazjalnym osiągnęli wyższe wyniki, niż średnia krajowa i średnia wojewódzka z wszystkich przedmiotów.

Trzech nauczycieli Gimnazjum, Agnieszka Bednarczyk, Teresa Bajorek i Mariusz Kędzierski, w czasie wojewódzkich obchodów Dnia Edukacji Narodowej zostało uhonorowanych Medalem KEN, a Krzysztof Grabowski, Marek Jakubowski, Jan Kościuk, Barbara Pikulińska, Hanna Serafin, Mariola Sokołowska i Krystyna Syrowik, Medalami za Długoletnią Służbę. Gratulacje!

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Tor z laurem, Proboszcz jednoczy, Nowe drogi i świetlice, Jan z Kolna na rondzie, Najładniejsze Borkowo. Kliknij tutaj


Burmistrz niewinny!

„Nieuprawniona polemika z ustaleniami sądu pierwszej instancji”, tak sędzia sprawozdawca Grzegorz Skrodzki określił apelację Prokuratury Rejonowej w Kolnie od wyroku Sądu Rejonowego w Łomży (Zamiejscowy Wydział Karny w Kolnie), który uniewinnił burmistrza Stawisk Marka Waszkiewicza od oskarżenia prowadzenia służbowej skody po pijanemu w lutym 2014 r.

Oskarżenie oparte było na zeznaniach dwóch świadków, właściciela i pracownika stacji paliw w Stawiskach, gdzie burmistrz w lutym służbową skodą podjechał kupić alkohol. Potem okazało się, że samochód właściciela stacji jest zarysowany. Właściciel stacji powiadomił policję, wskazując burmistrza jako sprawcę kolizji. Policja wkroczyła do mieszkania burmistrza i zastała go...pod wpływem 1,4 promila! Burmistrz tłumaczył, że na stacji paliw był trzeźwy, a upił się w drodze do domu, konkretnie na schodach, między samochodem a swoim mieszkaniem na III piętrze. Sąd pierwszej instancji nie dopatrzył się w zeznaniach świadków dowodów winy burmistrza. Właściciel stacji w ogóle go nie widział w momencie, gdy kupował alkohol, a pracownik zeznał, że nie wyglądał na pijanego. Uznał, że prokuratura nie dostarczyła dowodów i oskarżonego uniewinnił.

Sąd Okręgowy w Łomży, rozpatrując apelację, ocenił postępowanie w pierwszej instancji za prawidłowe, a apelację prokuratora za powielenie aktu oskarżenia i w środę (8 października) wyrok utrzymał w mocy.

(ann)

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Żywot z listy nadziei, Nie żyje radny, Bieżnia czeka, Święto kukurydzy, Uniwersytet Trzeciego wieku. Kliknij tutaj



Zdjęcie z konkursu

Filmy (87)

Kupię cielęta większą ilość, chętnie nawiążę dłuższą współpracę 695 – 038 – 114 (fak. 552/14-o-i)

...wejdź do działu

Ogłoszenia w rubryce „Przyjmę” zamieszczamy bezpłatnie. Treść można przesłać na adres: redakcja@kontakty-tygodnik.com.pl lub podać telefonicznie: 86 216 - 42 - 43

...wejdź do działu

UWAGA, uwaga!, duży wybór lampek choinkowych, czapki, obuwie zdrowotne, atrakcyjny asortyment na prezenty, torba prezentowa gratis!, sklep bezcłowy Łomża Krótka 1. (fak/sms)

...wejdź do działu

Sprzedam mieszkanie, Łomża, 55 m2, 4 pokoje, 2 piętro, 86 216 – 53 – 12 (p-000387-o-i)

...wejdź do działu

Copyright © Kontakty / Webmaster _duszek