Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z nią wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Nasze imprezy/Nasze konkursy/Nasz patronat/Obwieszczenia/Praca/Przetargi/Ogłoszenia SMS

Redakcja/Prenumerata/Biuro ogłoszeń/Cennik ogłoszeń/Napisz do nas/Promocja/Śpiewnik biesiadny

31 października 2014r., imieniny: Alfonsa, Urbana, Krzysztofa

Informator/E-kontakty/Niezbędnik/To ciekawe!

Informator

Niezbednik

Używane meble sklepowe, 603 – 066 – 067, www.mebledosklepu.pl (fak98/14-o-i)

...wejdź do działu

Auto skup samochodów osobowych oraz dostawczych, w każdym stanie, każdy rocznik. Zapraszamy! 789 – 069 – 264

...wejdź do działu

Młody przystojny biznesmen, pozna atrakcyjną, zadbaną studentkę lub licealistkę tel. 515 – 685 – 236 (fak/sms)

...wejdź do działu

Ogłoszenia w rubryce „Przyjmę” zamieszczamy bezpłatnie. Treść można przesłać na adres: redakcja@kontakty-tygodnik.com.pl lub podać telefonicznie: 86 216 - 42 - 43

...wejdź do działu

Sonda

Czy czujesz zagrożenie ze strony Rosji?

  • tak
  • nie
  • nie myślałam/myślałem o tym

Kolno

„Podrywacz”

Ma 54 lata. Umawiał się z kobietami na randki przez Internet. Zamieszkiwał z upatrzoną ofiarą, zdobywał jej zaufanie, wyłudzał oszczędności i wartościowe przedmioty, po czym znikał. Jedną z ofiar była mieszkanka powiatu kolneńskiego, która zgłosiła na policji kradzież 15 000 zł, telefonu komórkowego i tabletu. Policjanci z Kolna namierzyli i zatrzymali sprawcę aż w województwie śląskim, gdzie zamieszkał z nową wybranką. Postawili mu zarzuty kradzieży i przywłaszczenia. Został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące. W przeszłości był już karany za podobne przestępstwa.

(ann)

Ponadto w wydaniu papierowy i e-kontakty: Kto chce władzy, Dlaczego w trawie piszczy, Ze zniczem alejką, Oddaj krew, Konsekracja Łosewa, Zmarł radny Kolna. Kliknij tutaj


O policji w Kolnie

Jest takie małe, bardzo czyste miasteczko na Mazowszu, administracyjnie w Podlaskiem, ze Św. Florianem jako patronatem. Kolno. Urodziłam się w nim i przeżyłam podpalenie pierwszego komisariatu milicji przez partyzantów, wtedy zwanych bandytami. Rodzice mieszkali w tym samym domu.

Po wielu latach na ziemi moich przodków postawiałam domek kurpiowski. Mój mały wnuk powiedział wtedy: „Baba, tu będzie nasz dom”. Wraca do niego całe swoje dziewiętnastoletnie życie. Mieszka w Niemczech, ale nauczył się języka polskiego i cieszy się na każdy przyjazd. Tym razem radość była wyjątkowa. Zdał ważne dla niego egzaminy, wyremontował własnoręcznie stare auto, które zdobył ciężką, fizyczną pracą i jechała z nim jego dziewczyna. Dla mnie wiózł woreczek z nakrętkami plastikowymi, bo zauważył, że zbieram je od dawna w ramach znanej tutaj akcji charytatywnej. Nie zapomniał o niej w czasie przerw śniadaniowych w swojej firmie. A teraz wygląda na to, że będzie musiał swój wymarzony urlop spędzić gdzieś indziej. Do przyjemności bowiem nie należy fakt, że za każdym razem wjeżdżając do Kolna jest kontrolowany przez patrol policyjny. Pierwszy raz to był po prostu szok, szczególnie dla jego nie mówiącej po polsku dziewczyny. Za drugim razem także dla jadących z nim polskich przyjaciół.

Czy w tej cudownej europejskiej swobodzie należy zwykłego obywatela pytać o cel przyjazdu do miasta oraz wymuszać adres jego pobytu? Rozumiem, jeżeli jest się oskarżonym.

O kulturze zatrzymania i zwrotach grzecznościowych nie wspomnę nawet, ale serdecznie radzę ośrodkom kształcenia służb państwowych wprowadzić przedmiot kultury dnia codziennego.

Na progu swego dorosłego życia mój mój będzie już zawsze sobie kojarzył polskie auto policyjne z zatrzymaniem i kontrolą.

Pomimo doznanej przykrości, życzę wszystkim czytającym „Kontakty” dużo otwartości na inny świat, niż tylko własny, dużo radości i słońca w sercu.

Czytelniczka z Turośli
(imię i nazwisko do wiadomości redakcji)

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Co się stało z Józefem, Potrzebna rodzina, Będą wiatraki, Nowa droga, Finisz kadencji, W szponach zmowy. Kliknij tutaj


Nagrody dla nauczycieli

W Dniu Edukacji Narodowej burmistrz Kolna Andrzej Duda nagrodził nauczycieli z Przedszkola Miejskiego Nr 4 Barbarę Lubiejewską i Jadwigę Lutrzykowską (dyrektor); ze Szkoły Podstawowej Nr 1 im. Tadeusza Kościuszki Elżbietę Nodzewską, Barbarę Piotrowską i Barbarę Podsiad (dyrektor); ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Henryka Sienkiewicza Lucynę Gromadzką, Annę Kłys i Dariusza Łosiewskigo (dyrektor); z Gimnazjum im. Jana Pawła II Teresę Bajorek, Lilę Charubin, Karola Choynowskiego (dyrektor), Mariusza Kędzierskiego, Agat Słapińską i Krystyn Syrowik.

Warto przypomnieć, że uczniowie kolneńskiego Gimnazjum w egzaminie gimnazjalnym osiągnęli wyższe wyniki, niż średnia krajowa i średnia wojewódzka z wszystkich przedmiotów.

Trzech nauczycieli Gimnazjum, Agnieszka Bednarczyk, Teresa Bajorek i Mariusz Kędzierski, w czasie wojewódzkich obchodów Dnia Edukacji Narodowej zostało uhonorowanych Medalem KEN, a Krzysztof Grabowski, Marek Jakubowski, Jan Kościuk, Barbara Pikulińska, Hanna Serafin, Mariola Sokołowska i Krystyna Syrowik, Medalami za Długoletnią Służbę. Gratulacje!

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Tor z laurem, Proboszcz jednoczy, Nowe drogi i świetlice, Jan z Kolna na rondzie, Najładniejsze Borkowo. Kliknij tutaj


Burmistrz niewinny!

„Nieuprawniona polemika z ustaleniami sądu pierwszej instancji”, tak sędzia sprawozdawca Grzegorz Skrodzki określił apelację Prokuratury Rejonowej w Kolnie od wyroku Sądu Rejonowego w Łomży (Zamiejscowy Wydział Karny w Kolnie), który uniewinnił burmistrza Stawisk Marka Waszkiewicza od oskarżenia prowadzenia służbowej skody po pijanemu w lutym 2014 r.

Oskarżenie oparte było na zeznaniach dwóch świadków, właściciela i pracownika stacji paliw w Stawiskach, gdzie burmistrz w lutym służbową skodą podjechał kupić alkohol. Potem okazało się, że samochód właściciela stacji jest zarysowany. Właściciel stacji powiadomił policję, wskazując burmistrza jako sprawcę kolizji. Policja wkroczyła do mieszkania burmistrza i zastała go...pod wpływem 1,4 promila! Burmistrz tłumaczył, że na stacji paliw był trzeźwy, a upił się w drodze do domu, konkretnie na schodach, między samochodem a swoim mieszkaniem na III piętrze. Sąd pierwszej instancji nie dopatrzył się w zeznaniach świadków dowodów winy burmistrza. Właściciel stacji w ogóle go nie widział w momencie, gdy kupował alkohol, a pracownik zeznał, że nie wyglądał na pijanego. Uznał, że prokuratura nie dostarczyła dowodów i oskarżonego uniewinnił.

Sąd Okręgowy w Łomży, rozpatrując apelację, ocenił postępowanie w pierwszej instancji za prawidłowe, a apelację prokuratora za powielenie aktu oskarżenia i w środę (8 października) wyrok utrzymał w mocy.

(ann)

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Żywot z listy nadziei, Nie żyje radny, Bieżnia czeka, Święto kukurydzy, Uniwersytet Trzeciego wieku. Kliknij tutaj


Ciasna radość

Grażyna Garlikowska przy piętrowym łóżku wnuczek

„Cieszymy się z nowego mieszkania, ale jest to dla nas...ciasna radość”, mówi Grażyna Garlikowska z Kolna.

Od kilku tygodni mieszka z rodziną w nowym budynku komunalnym. Maja jedno pomieszczenie, które jest pokojem i kuchnią. Obok mały korytarz i łazienka; całe mieszkanie to 26 m kw. Grażyna mieszka z dorosłą córką Sandra (lat 21) i jej dwiema córkami. Dziewczynki śpią na piętrowych łóżkach, Grażyna i Sandra na wersalce. Sześcioletnia Nikola właśnie poszła do szkoły. W nowym mieszkaniu nie ma miejsca na wstawienie dla niej nawet małego biurka. Dzieci kładą się wcześniej spać. Ich mama i babcia nie będą mogły wieczorem włączyć telewizora, bo je obudzi.

W poprzednim mieszkaniu Garlikowska miała pokój i osobno kuchnię. Z powodu sytuacji rodzinnej, głównie alkoholizmu jej byłego męża (nie żyje) mieszkanie było zadłużone (przez wiele lat nie był płacony czynsz). Do spłaty pozostało jeszcze 13 000 zł. A sytuacja finansowa nadal trudna. Sandra nie otrzymuje na dzieci ani renty, ani alimentów, bo nie była mężatką, a ojciec jej córek już nie żyje. Czteroosobowa rodzina utrzymuje się z renty Grażyny i zasiłku z opieki.

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Świadek Historii, Rozwiązanie Pułku, Ważne spotkanie, Leć głosie po rosie, Trzeci w Polsce pumptrack. Kliknij tutaj


Lekarz za nic miał informacje matki i dziecko do śmierci będzie niezdolne do samodzielnego życia

Skazany przed urodzeniem!

Pawełek z mamą

„Nasz syn nigdy nie będzie chodził, nigdy nie będzie mówił. Całe życie będzie potrzebował opieki. A my nie będziemy żyć wiecznie...”, mówią Anna i Wiesław Stelmaszyńscy z Surał (gm. Grabowo).

Są rodzicami trojga dzieci. Córkę Barbarę (lat 12) i syna Piotra (lat 8) Anna urodziła w wyniku cesarskiego cięcia. „Przy pierwszym porodzie lekarz stwierdził, że mam wąski kanał rodny i że sama nie urodzę”, pamiętała przestrogę. Dlatego, gdy w „andrzejki”, 30 listopada ubiegłego roku, z trzecim porodem trafiła do szpitala w Grajewie, mówiła lekarzowi o wcześniejszych porodach.

„Prosiłam o cesarkę, bo bałam się o dziecko. Lekarz stwierdził, żebym nie histeryzowała, bo urodzę sama i zostawił mnie. Męczyłam się, byłam siedem razy nacinana. Gdy urodziłam, nie słyszałam płaczu dziecka, myślałam, że jest martwe. Położna powiedziała, że żyje”, opowiada.

„Lekarka od dzieci powiedziała mi w Grajewie, żebym ochrzcił dziecko z wody, bo może nie przeżyć. Było ochrzczone w szpitalu”, dopowiada Wiesław.

Pawełek ważył 3,5 kg, jego stan został oceniony na 4 pkt. (na 10 możliwych) w skali Apgara i został przewieziony do szpitala w Łomży. Dwa tygodnie leżał w inkubatorze. Cierpi na mózgowe porażenie dziecięce.

„Uważamy, że syn jest niepełnosprawny z powodu zaniedbań przy porodzie. Chcemy ubiegać się w sądzie o odszkodowanie za kalectwo, aby móc leczyć Pawełka”, mówią rodzice.

Stelmaszyńscy żyją z zasiłku rodzinnego i wydzierżawienia 6 hektarów ziemi.

Dwa razy w tygodniu jeżdża na rehabilitację z Pawełkiem do Łomży. Leczą go w Centrum Zdrowia Dziecka. Cieszą się, że Pawełkowi przestała „lecieć” główka, że lekko wzmocniły się mięśnie. Ale nie będzie nigdy mówił, chodził, siedział, sam jadł...

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Splątani, Wybory blisko, Popłynie woda, Wygrał szabkę pogonili Niemców. Kliknij tutaj


Uczy być człowiekiem...

Patron Szkoły kardynał Stefan Wyszyński i jego słowa „Nie wystarczy urodzić się człowiekiem, trzeba jeszcze być człowiekiem” na pamiątkowej tablicy

Po wojnie nauka w Janowie odbywała się w prywatnych domach Kołdysów, Bajnów, Bajkowskich, Lesińskich, Siwików, Cudników, Resków, Marchewków i innych. Szkołą kierowali Zofia Zakrzewska, Marian Siwik, Zofia Berlińska. Społeczny Komitet Budowy Szkoły powstał w 1959 roku. Siedmioklasówka była gotowa w 1964 r. Jej pierwszym kierownikiem został Stanisław Szymanowski (kierował 23 lata). Osiem lat później powstał dom nauczyciela. W 1990 r. został otwarty pierwszy oddział przedszkolny. Od 1998 r. dyrektorem Szkoły jest Bożena Duda.

Uroczystości półwiecza Szkoły rozpoczęły się mszą świętą w kościele parafialnym w Łosewie, a później przeniosły do Szkoły. Ks. proboszcz Andrzej Stypułkowski poświecił pamiątkową tablicę, którą w Szkole odsłonili dyrektor Bożena Duda i wójt gminy Kolno Tadeusz Klama.

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Drudzy w Polsce, Kartoflisko w Ptakach. Kliknij tutaj



Zdjęcie z konkursu

Filmy (86)

Wynajmę tanio lokat 50 – 70 m2, obok 4+, Al. Legionó 40, 515 – 459 – 184 (p-000348-o-i)

...wejdź do działu

Kursy i szkolenia: syndyk, licencjonowany pośrednik i zarządca nieruchomości, audytor energetyczny tel. 660 – 728 – 418, www.sedpol.com.pl (fak. 366/14-o)

...wejdź do działu

CYFROWE ANTENY, DEKODERY SAT, DVB-T, CENTRUM NC+ Łomża, Plac Niepodległości 9/1 (stary dworzec PKS), 86 216 – 34 – 38 (fak,11/14 -o-i)

...wejdź do działu

Kupie kuchnie Westfalkę, tel. 504 – 527 – 211 (fak/sms)

...wejdź do działu

Copyright © Kontakty / Webmaster _duszek