Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z nią wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Nasze imprezy/Nasze konkursy/Nasz patronat/Obwieszczenia/Praca/Przetargi/Ogłoszenia SMS

ŻYCZENIA/Redakcja/Prenumerata/Biuro ogłoszeń/Cennik ogłoszeń/Napisz do nas/Promocja/Śpiewnik biesiadny

29 stycznia 2015r., imieniny: Franciszka, Zdzisława, Walerego

Informator/E-kontakty/Niezbędnik/To ciekawe!

Informator

Niezbednik

Ogłoszenia w rubryce „Przyjmę” zamieszczamy bezpłatnie. Treść można przesłać na adres: redakcja@kontakty-tygodnik.com.pl lub podać telefonicznie: 86 216 - 42 - 43

...wejdź do działu

Sprzedam mieszkanie, Wojska Polskiego w Łomży, koło parku, 55m2, 4 pokoje, 2 piętro, obok sklepy, przedszkole i szkoła, 86 216 – 53 – 12 (p-000419-o-i)

...wejdź do działu

Drzwi garażowe bez futryny sosnowe o wymiarach 2,5 x 3,00, tel. 660 – 952 – 109 (p-000433-o-i)

...wejdź do działu

Sobota: Niemcy, Holandia, Belgia, DVD, 85 73 – 94 – 179, 606 – 379 – 966 (fak. 487/14-o-i)

...wejdź do działu

Sonda

Kto w sporze lekarzy z ministrem zdrowia miał rację?

  • lekarze
  • mninister zdrowia
  • nie mam zdania

Łomża

Łomża dostanie pieniądze

Łomża jest częścią województwa podlaskiego i będą kierowane do niej odpowiednie pieniądze na rozwój, zapewnił nowy marszałek Mieczysław Baszko z rządzącej Podlaskiem koalicji PSL - PO nowego prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego z PiS podczas spotkania przed świętami (23 grudnia) w Urzędzie Marszałkowskim w Białymstoku.

Marszałek potwierdził, że aktualne są wszystkie nie dokończone sprawy, rozpoczęte przez samorządy województwa i Łomży w poprzedniej kadencji, jak przekazanie Łomży budynku po szpitalu zakaźnym na zakład opiekuńczo-leczniczy oraz dofinansowanie przebudowy ulic Zawadzkiej i Wiosennej.

„Prezydent Mariusz Chrzanowski zaprosił marszałka Mieczysława Baszkę do Łomży, na co marszałek odpowiedział pozytywnie”, informuje Łukasz Czech z biura prasowego Urzędu Miejskiego.

(ann)

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Obława na dziki, Pożegnanie komendanta, Sylwester disco polo, Kolędnicy misyjni, Wiceprezydent zwolniony, Stypendystka premiera, Łomżyński wieczór kolęd w Grodnie, Łomżyńskie szopki. Kliknij tutaj


Wigilijna aria w Jednaczewie

Weronika Grodzka z Zambrowa

„Wigilijny koncert u dziadków w Jednaczewie jest od momentu, kiedy zaczęłyśmy z siostra chodzić do szkoły muzycznej i uczyć się grać. Co roku mama nas zachęcała, żeby coś przygotować. I tak nasze występy weszły do stałego repertuaru świąt”, uśmiecha się Weronika Grodzka z Zambrowa.

Skończyła klasę gry skrzypiec u Marioli Zalewskiej w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia w Zambrowie. Grała i śpiewała w zespole Camerata. Mariola Zalewska, która jest zawodowym muzykiem Filharmonii Kameralnej w Łomży zorganizowała spotkanie Weroniki ze śpiewaczką operową prof. Anną Jeremus-Lewandowską.

„Po przesłuchaniu profesor stwierdziła, że mam dobry słuch, możliwości głosowe i zaproponowała współpracę”, mówi Weronika.

Profesor Anna Jeremus -Lewandowska zaprosiła ją na Międzynarodowy Letni Festiwal Muzyczny do Kutna. Po wakacjach zaczęła jeździć na prywatne lekcje do profesor do Łodzi. Uczyła się w gimnazjum, co drugą sobotę rodzice odwozili Weronikę na stację kolejową do Czyżewa. Tam o szóstej rano wsiadała w pociąg. Jechała 5 godzin do Łodzi. Tu na dworcu odbierał ją mąż profesor, potem odwoził na dworzec. I tak dwa lata.

Od tego roku Weronika w każdą sobotę jeździ na prywatne lekcje do prof. Eugenii Rezler-Rozlach w Warszawie. Jednocześnie uczy się w drugiej klasie Liceum Ogólnokształcącego w Zambrowie. Nadal należy do zespołu Camareta i ćwiczy grę na skrzypcach. Po liceum chce studiować na Akademii Muzycznej śpiew solowy. A w przyszłości …Marzy o arii Violetty z opery Traviata Giuseppe Verdiego w Operze Królewskiej w Londynie.

Ale najbliższy koncert już w Wigilię u dziadków Krystyny i Jerzego Bogdanowiczów w Jednaczewie z udziałem siostry Karoliny, rodziców. I dziadków!

(M.T)

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Bądźmy dla siebie światłem, Haka marzeń, Ratusz świątecznie, Błysk wchodzi do Wizny, Wzajemna pomoc, Żakowski Rubikon, Kłopot z bakteriami, Sekunda cudu. Kliknij tutaj


Wskrzeszanie zamordowanego miasta

Ewa Wroczyńska

Żydzi przed synagogą w Łomży

Nad przekładem „Księgi Pamięci Łomżyńskiej Gminy Żydowskiej” z języka hebrajskiego na polski, która ukazała się w 1952 roku w Izraelu, pracuje Ewa Wroczyńska, była wieloletnia dyrektor Muzeum w Tykocinie.

„To wielkie dzieło, prawie talmudyczne. Obejmuje całe życie żydowskiej Łomży. W zamyśle autora, to pomnik wystawiony zamordowanemu miastu, który ma ożywić pamięć, przekazać potomnym, kim byli Żydzi łomżyńscy. I rzeczywiście, spełnia taką rolę”, mówi Ewa Wroczyńska, nie ukrywając fascynacji treścią Księgi.

Autorem Księgi jest urodzony w Łomży Yom Tow Lewiński (1899 – 1973). Pracował nad nią 10 lat. W pierwszej części opisuje historię Łomży, a na jej tle historię Żydów od powstania gminy pod koniec XVIII wieku do Holocaustu, ze szczegółowym opisem Zagłady.

„Tę część przetłumaczył już na początku lat 70 minionego wieku Adam Bielecki z Żydowskiego Instytutu Historycznego. Maszynopis przekazał Towarzystwu Wagów. Jest gotowy do wydania, trzeba go tylko wpisać do komputera. Cieszę się, że nie musiałam tłumaczyć opisów Zagłady. Nie wiem, czy dałabym radę psychicznie. Wniknąć w Holocaust, to straszne obciążenie”, wyznaje tłumaczka.

Pozostało do przetłumaczenia dwie trzecie Księgi, zawierające opis społeczności żydowskiej Łomży, Nowogrodu, Piątnicy od środka.

Najbardziej fascynują ją życiorysy pojedynczych osób. Jest ich w Księdze bardzo dużo, co według tłumaczki podwyższa jej wartość. Są to życiorysy zarówno ludzi wybitnych, jak i prostych.

„W gruncie rzeczy każdy w tej społeczności był na swój sposób wybitny. Człowiek, który na co dzień trudnił się mało atrakcyjnym rzemiosłem, w synagodze okazywał się uczonym lub mędrcem”, mówi.

Przekład będzie gotowy za rok. W 2016 roku Księgę wyda Łomżyńskie Towarzystwo Naukowe im. Wagów pod redakcją prof. Adama Dobrońskiego z Uniwersytetu w Białymstoku. Będzie to najpoważniejsze, całościowe źródło wiedzy o łomżyńskich Żydach.

(MK)

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Horror z zemsty, Prezydent kompletuje ekipę, Na Wieczerzę za darmo, Wspomnienia internowanych, Po choinkę do Nadleśnictwa, Spłonęła stodoła. Kliknij tutaj


Głowa Kułagi za fotel Czerniawskiego

Kamil Burman. Kozioł ofiarny

Procedurę odwołania ze stanowiska dyrektora MPGKiM Arkadiusza Kułagi wszczął prezydent Łomży Mieczysław Czerniawski, poinformowała rzecznik prasowa ratusza Anna Sobocińska. Przyczyną jest niekorzystny wynik kontroli Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska w zakładzie utylizacji odpadów w Czartorii. Kontrola zakwestionowała m.in. zwolnienie z opłat środowiskowych dużych ilości odpadów używanych do rekultywacji starego wysypiska, które MPGKiM uzyskało w wyniku współpracy z firmą MPK z Ostrołęki. W efekcie Urząd Marszałkowski naliczył podwyższoną opłatę 1,2 mln zł, a z odsetkami od października ubiegłego roku 1,5 mln zł. Nie stanowi ona jednak „straty” dla Łomży, jak sugerują niektórzy. Kupowanie odpadów do utylizacji starego wysypiska na wolnym rynku byłoby jeszcze droższe.

Co ciekawe, Urząd Miejski w Łomży nie zgadza się z wysokością tej opłaty, niekorzystna decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego zostanie zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, zapowiada Anna Sobocińska. Dlaczego więc już teraz prezydent zaczął odwoływać dyrektora MPGKiM, choć wcześniej powtarzał, że z takimi decyzjami poczeka na zakończenie procedur odwoławczych? Nietrudno się domyśleć. Trwa kampania wyborcza. Czerniawski chce zyskać wiarygodność, rzucając na pożarcie głowę Arkadiusza Kułagi.

Pytanie, wobec kogo? Nasuwa się ono samo w sytuacji, gdy w swoim czasie, o czym „Kontakty” pisały kilka razy, doszło do tajemniczego zniknięcia tysięcy ton śmieci z osiedla Perspektywa w Łomży, które nie dotarły na wysypisko w Czartorii, o czym głośno mówił dyrektor Kułaga. Ze śmieciami zniknęły dwa miliony złotych, które mogły trafić do MPGKiM. Dlaczego prezydent Czerniawski nie próbował nawet wyjaśnić tamtej zagadki, choć zyskałby na wiarygodności u zwykłych wyborców?

(ann)

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Będą rządzić powiatem i w jego miastach, Protest, Śmieci bez podwyżki, Radni z zaświadczeniami, Rejestracja dawców, Instalacja na osady. Kliknij tutaj


Ekipa wchodziła po drabinie na balkon, bo lokatorka nie chciała wpuścić przez mieszkanie, mówi wiceprezes ŁSM

Nerwowa usterka

Magdalena Zach: - Magdalena Zach przy parapecie, który potłukł młotkiem mąż, żeby pokazać dziurę na wylot

„Mąż sam wymieniał okno balkonowe. Zrobił wszystko fachowo. To jest jego zawód”, twierdzi Magdalena Zach, mieszkanka bloku nr 22 przy ul. Pięknej w Łomży.

Było to w 2012 roku. W 2013 roku odbył się remont z ociepleniem elewacji bloku. Położono też terakotę na balkonach i wymieniono parapety.

„Po wymianie parapetu zaczęło wiać przez okno balkonowe. Przyszła komisja, zbadali okno kamerą termowizyjną. Wyszło im, że ciepło ucieka przez uszczelki w oknie. A uciekało dziurą między oknem a nowym parapetem!”, twierdzi Magdalena Zach.

Po roku zrobiła się szpara na wylot. „To nic nadzwyczajnego w budownictwie. Wiele wad wychodzi po pewnym czasie. Po to jest długi okres usuwania usterek”, twierdzi wiceprezes Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Zbigniew Dziemiański.

Komisja potwierdziła usterkę, którą miała usunąć ekipa wykonawcy ocieplenia.

„Nie było nas w domu. Nie skontaktowali się, nie umówili, tylko przystawili drabinę, weszli na balkon (mieszkanie jest na pierwszym piętrze) i uszczelnili silikonem po wierzchu. Dziura w środku po starym parapecie jak była, tak została”.

Kolejny raz ściągnęli komisję...

Całość w wydaniu papierowym i e-kontakty. Ponadto: Obwodnica Konarzyc zacznie się w Łomży?, Hybrydowe volvo w MPK, Piękna hala II LO, Zabił nożem, Nagrody starosty, Kamienne schodki jak nowe, Odchudzanie karetek, Wstęga na moście, Rekordowe uchwalanie. Kliknij tutaj


„Rzadko ktoś w Łomży i na ziemi łomżyńskiej buduje od podstaw nowoczesną fabrykę!” mówi starosta łomżyński Lech Szabłowski

Wstęga w fabryce

Nowoczesna hala produkcji mebli w fabryce przy ul. Nowogordzkiej

„W Wilrobi wciąż panuje atmosfera pionierskiego zdobywania wyznaczonych celów. Po drodze są wpadki, zawiedzione ambicje, rozczarowania, zwolnienia. Jednym słowem, nasz zakład to jedna wielka bomba emocji. Trzeba sobie z nimi radzić. Żyjemy w strasznych nerwach. Pomaga wiara w sukces”, mówił w czerwcu „Kontaktom” Robert Kleszak, prezes spółki Wilrobi, która wybudowała nowoczesną fabrykę mebli w Łomży przy ul. Nowogrodzkiej (dawna baza PSS Społem).

W sierpniu, z powodu nawału kontroli, sprowadzonych do fabryki przez niezadowolonych pracowników, prezes Robert Kleszak był o krok od przyznania, że nie da rady. Ale minęła i ta chwila słabości.

W poniedziałek, 3 listopada, do Wilrobi przyjechali oficjalni goście na uroczyste otwarcie fabryki. Po dwóch latach od uruchomienia produkcji mebli na nowoczesnych maszynach, przecięto wstęgę!

„Zapraszani jesteśmy przeważnie na uroczyste oddawanie do użytku dróg, szkół, boisk. Taka uroczystość, jak ta, zdarza się niezwykle rzadko. Bo rzadko ktoś w Łomży i na ziemi łomżyńskiej buduje od podstaw nowoczesną fabrykę!” powiedział starosta łomżyński Lech Szabłowski.

Zbyt rzadko! W Łomży to pierwsza nowa fabryka od wielu, wielu lat. Zatrudnia już 60 osób. Może zatrudnić jeszcze drugie tyle. Kosztowała 9 mln zł, w tym unijne dofinansowanie z programu Innowacyjna Gospodarka 4,5 mln zł.

Robert Kleszak pochodzi z Poznania. Wiele lat sprzedawał w Europie produkty zakładów meblarskich z Łomży, zanim wszystkie nie upadły.

Ponadto w wydaniu papierowym i e-kontakty: Nagrodzony za ratowanie cmentarza, Obdarowane najhojniej, Otwarta onkologia, Wspólny skok na unijną kasę; Podatki scalenia i ulgi w Łomży, Zamknięty parking. Kliknij tutaj


Dodatkowe bezpłatne parkingi na Wszystkich Świętych

Przy łomżyńskich cmentarzach 1 - 2 listopada będzie więcej miejsc do parkowania. Na ul. Sikorskiego, począwszy od Górnej w kierunku al. Legionów, będzie można parkować samochody na prawym pasie jezdni (od strony starego cmentarza przy ul. Kopernika). Parking Sądu Rejonowego przy ul. Polowej 1 (wjazd od strony ul. Kopernika) będzie otwarty dla odwiedzających cmentarz od 31 października (od godz. 16.00) do 3 listopada (do godz. 7.00). W tych samych godzinach będzie można parkować przy budynku byłego Urzędu Wojewódzkiego (ul. Nowa 2, wjazd od ul. Nowej). Otwarte będą też parkingi przy budynku byłego Urzędu Wojewódzkiego od strony ul. Kopernika oraz przy pl. Niepodległości.

Przy cmentarzu na ul. Przykoszarowej są dodatkowe 54 miejsca do parkowania, które powstały w czasie przebudowy tej ulicy.

W rejonie cmentarza na ul. Wojska Polskiego, po prawej stronie w kierunku Ostrołęki, na odcinku przedłużającym ciąg pieszy, wydzielony zostanie pas jezdni o szerokości ok. 1,5 m, co zapewni pieszym bezpieczne dojście do cmentarza. Kierowców o zwężeniu jezdni w tym miejscu informować będą ustawione czasowo znaki drogowe.

(ann)

Ponadto w wydaniu papierowy i e-kontakty: Świetność z puszek, Oni chcą rządzić, MPK za darmo na cmentarze, Za mało na laser, Plany uliczne za 25 mln, Do łzy ostatniej, Jański Laureatem. Kliknij tutaj



Zdjęcie z konkursu

Filmy (87)

SERWIS RTV, Śniadeckiego 17, (86) 218 – 00 – 01. (fak.06/14-o-i)

...wejdź do działu

PRODUCENT siatki ogrodzeniowej. Słupki, panele, bramy, SZTACHETY METALOWE. 86 216 – 22 – 27, 604 – 231 – 333 www.siatki-stal.pl (fak. 527/14-o-i)

...wejdź do działu

Matematyka – korepetycje, przygotowanie do matury, 603 – 847 – 463 (fak. 334/14-o-i)

...wejdź do działu

Wystawię automaty do gier do istniejących sklepów, barow, restauracji, stacji benzynowych, atrakcyjne warunki współpracy-zapraszam, tel. 732 – 310 – 669 (fak/sms)

...wejdź do działu

Copyright © Kontakty / Webmaster _duszek