Magazyn Powiatowy/Nasze imprezy/Nasze konkursy/Nasz patronat/Obwieszczenia/Praca/Przetargi/Ogłoszenia SMS

Redakcja/Prenumerata/Biuro ogłoszeń/Cennik ogłoszeń/Napisz do nas/Promocja/Miss Lata 2012/Miss & Mister/Partnerzy

19 maja 2012r., imieniny: Iwa, Piotra, Celestyna

Informator/E-kontakty/Niezbędnik/To ciekawe!

Informator

Niezbednik

SOBOTA: Niemcy, Holandia, Belgia, DVD, 85 739 – 41 – 79, 606 – 379 – 966 (fak.55-o-i)

...wejdź do działu

USG – Dr n. med. RYSZARD WAGNER – SPECJALISTA RADIOLOG, Łomża, Al. Legionów 94. Badania naczyniowe DOPPLER: tarczycy, brzucha, prostaty, piersi, narządów rodnych, biopsja, stawy kolanowe, 86 218 – 88 – 98, 602 – 584 – 466 (fak.111-o-i)

...wejdź do działu

Lokal do wynajęcia na działalność gospodarczą 100 m2, TSR START, ul. Studencka 8, Łomża, 604 – 401 – 197 (fak.419)

...wejdź do działu

Czarnoziem, 692 - 930 - 425 (fak.220-o-i)

...wejdź do działu

Sonda

Czy prezydent, rząd i polscy politycy powinni zbojkotować EURO 2012 na Ukrainie?

  • tak
  • nie
  • nie mam zdania

Człowiek Sukcesu 2009

Człowiek Sukcesu 2009 w Plebiscycie „Kontaktów” i Wyższej Szkoły Agrobiznesu w kategorii sport

Uskrzydlony Mistrz

Tomasz Kudaszewicz na Mistrzostwach Polski 2010, które zakończył ze złotym medalem

Lot nad Wielkim Murem, Chiny 2007

Paralotniowy Mistrz Świata Tomasz Kudaszewicz (z lewej) z motolotniowym Mistrzem Świata Alkiem Dernbachem po powitaniu na X Mistrzostwach przez przyjaciół z Łomży

1

W podstawówce Tomek trafił do modelarni, w której instruktorem był Mieczysław Czapla. Skleił pierwszą „Jasółkę” i ... stracił głowę dla modelarstwa! Kilka lat sklejał modele samolotów i marzył, by zaczęły latać. Uzbierał pieniędzy, kupił silniczek oraz urządzenia do zdalnego sterowania. Zaczął startować w zawodach i doszedł do Mistrzostw Polski. Na Mistrzostwach miał pecha, z silniczka jego modelu wypadł gaźnik... Do dziś pasjonuje się puszczaniem modeli.

10 lat temu jego życiem zawładnęły paralotnie. „To był przypadek. Na lotnisku na Krywlanach trenowaliśmy z modelami latającymi i zauważyłem trzech młodych ludzi, bawiących się paralotnią bez napędu. Dwóch ciągnęło skrzydło na ręcznym holu, a jeden próbował wzbijać się w powietrze. Pomogłem im ciągnąć linę, a oni w podzięce dali mi się przelecieć”, wspomina. Wzbił się 5 – 6 m nad ziemią i ... to go odmieniło! Poczuł, że znów musi się wzbić. Choć przypiął skrzydło pierwszy raz, świetnie się wzbijał i świetnie lądował. Młodzi ludzie też byli tym zafascynowani. Nie chcieli już latać, tylko ciągnęli Tomka!

Wrócił do domu rozemocjonowany. Zaczął szukać książek o palarotniarstwie, pochłaniał wiedzę, a potem ... kupił pierwsze skrzydło! Nie było najlepszej jakości, ale tylko na takie było go stać. Zaczął jeździć po okolicy, szukać wysokich miejsc. Skakał z Góry Królowej Bony pod Łomżą, ze wzniesień w okolicach Suwałk oraz zrekultywowanej hałdy żużla białostockiej elektrociepłowni w Sowlanach. Jak dobrze wiało, lot trwał minutę, w większości były to loty kilkunastosekudowe. Pojechał do Władysławowa nad morzem, żeby skakać z czterdziestometrowego klifu. Tu już można się było utrzymać w powietrzu nawet godzinę i dłużej!

2

W 2003 roku zrobił kurs pilota paralotni z napędem. Miał już wtedy na koncie ponad 1 000 wzlotów i lądowań. Dołączył do paralotniarskiego towarzystwa na Krywlanach, w którym byli Maciej Zaczeniuk, Sławomir Turczewski i inni latający na paralotniach z silnikami. Sporo czasu spędzali na lądowisku Towarzystwa Lotniczego Białystok w Turośni Kościelnej. Nie było dnia bez spotkań, bez wzbijania się w powietrze. Tomka wciąż nie stać było na silnik. Na lotnisku i w terenie towarzyszyła mu zawsze Arletta. Byli nierozłączni. „To były piękne czasy. Staliśmy się paczką przyjaciół, połączonych wspólną pasją”, wspomina

Pierwszy silnik kupił dwa lata później. „Do startu w zawodach paralotni z napędem namówili mnie Sławek Turczewski i Maciek Zaczeniuk. Wcześniej, nie mając jeszcze silnika, jeździłem z nimi na różne zawody i przyglądałem się. W 2004 roku byłem pierwszy raz, jako obserwator, na Mikrolotowych Mistrzostwach Podlaskiego w Łomży”, wspomina.

Starty zaczął w 2005 roku. Na Mistrzostwach Polski w Pińczowie nie znalazł się wśród medalistów, ale dyrektor zawodów, znakomity pilot i trener Leszek Mańkowski zauważył, że ma talent i „dobrze rokuje”. „Bardzo mnie to podbudowało. Zacząłem jeszcze intensywniej trenować. Rok później, gdy spotkaliśmy się z Leszkiem na zawodach w Łomży, już mi gratulował II miejsca!”.

Po łomżyńskim sukcesie, Tomek trafił do paralotniowej reprezentacji Polski pod wodzą trenera Adama Paski. W następnym roku z reprezentacją poleciał na Mistrzostwa Świata do Chin i ... zdobył wicemistrzostwo świata! Lotnicza Polska wstrzymała oddech! To była sensacja. Pierwszy start w międzynarodowych zawodach i taki sukces!

Był szczęśliwy. Jego marzenia spełniały się tak szybko! Nie tylko o lataniu. Arletta od kilku lat była jego żoną. Na świat przyszła córeczka Julia.

3

Na Paralotniowych Mistrzostwach Europy w Łomży w 2008 roku, orgaznizowamych przez „Kontakty” i prezydenta Łomży startował jako faworyt i ... przegrał! Długo rozpamiętywał porażkę. „Zgubiła mnie nadmierna pewność siebie po chińskim sukcesie”, doszedł do wniosku. Zawsze analizuje porażki, wyciąga wnioski i eliminuje błędy. Rok później, w Czechach, został mistrzem świarta! „Były to wspaniałe chwile. Najlepsi piloci świata podchodzili z gratulacjami: . Hiszpanie Alfonso, który wygrał w Łomży i Daniel Krespo, który wygrał w Chinach, w Czechach byli za mną. Zaprzyjaźniłem się z nimi i całą hiszpańską ekipą”.

W tym roku wiosną Tomek potwierdził mistrzowską klasę z Czech, zostając Mistrzem Polski! Jak co roku, szykował się na ostatni w sezonie start na Mikrolotowych Mistrzostwach Podlaskiego „Kontaktów” w Łomży...

4

Kilka tygodni przed łomżyńskim zawodami Tomek i grupa pilotów paralotni wzięli udział w nagrywaniu nad morzem programu dla TVN Turbo o sportach ekstremalnych. „Lataliśmy dość ostro, robiliśmy popisówki. Zrobiłem pełne koło i ... spadłem z 6 metrów na łąkę. Robiłem tę ewolucję tysiące razy, ale tym razem siła odśrodkowa była zbyt mała. Czułem, jak łamią mi się noga i kręgosłup...”.

Nikogo za to nie obwinia. „Jak mawia mój teść, jak coś idzie długo za dobrze, to niebawem musi się zepsuć”, uśmiecha się.

25 września, podczas gali otwarcia XI Mikrolotowych Mistrzostw Podlaskiego i ogłoszenia wyników Plebiscytu „Kontaktów” i Wyższej Szkoły Agrobisnesu Człowiek Sukcesu 2009 na Starym Rynku w Łomży, Tomek odebrał z rąk prezydenta Łomży statuetkę „Człowieka sukcesu” w dziedzinie sportu kuśtykając o kuli, z kręgosłupem skręconym śrubami. Uciekł ze szpitala i przyjechał do Łomży, żeby być wśród pilotów i pasjonatów latania, wśród przyjaciół.

Czeka go długa i żmudna rehabilitacja. Czy po niej znów wzbije się w przestworza? „Jeżdżę na lotnisko, patrzę na starty kolegów i czuję chęć latania. Wierzę, że mi się to uda”, zwierza się. Czuje się silny siłą wspaniałych ludzi, pilotów, producentów skrzydeł, z którymi zaprzyjaźnił się w czasie kilku lat startów w krajowych i międzynarodowych zawodach...

Wśród wielu medali, pucharów i statuetek, potwierdzających jego sukcesy, jest statuetka, którą ceni wyjątkowo. Wręczył mu ją w ubiegłym roku prezydent Łomży, „Kontakty” oraz łomżyńscy piloci na Mikrolotowych Mistrzostwach Podlaskiego po zdobyciu tytułu Mistrza Świata. Jest opatrzona napisem: „Tomasz Kudaszewicz. Pierwsze skrzydo świata. Przyjaciele z Łomży”.

Maria Kaczyńska


Laureaci Plebiscytu „Kontaktów” i Wyższej Szkoły Agrobiznesu „Człowiek Sukcesu 2009” w dziedzinie kultury

Śmiechem w uprzedzenia!

Anna Starachowska (z prawej) i Justyna Zakrzewska

O Grupie Teatralnej Warsztatów Terapii Zajęciowej przy Zakładach Spożywczych „Bona” w Łomży stało się głośno 5 lat temu, gdy zaczęły ze sobą współpracować Anna Starachowska (terapia muzyczna) i Justyna Zakrzewska (terapia plastyczna). „Wcześniej sama zrealizowałam z podopiecznymi kilka projektów, które bardzo wysoko ocenił dyrektor Teatru Lalki i Aktora Jarosław Antoniuk, zapraszając nas do występów na prawdziwej scenie. Ale dopiero we współpracy z Justyną powstała Grupa Teatralna. Zaczęliśmy szerzej wychodzić poza mury placówki, startować w ogólnopolskich przeglądach i zdobywać nagrody”, wspomina Anna Starachowska.

Pierwszy wspólny spektakl pt. „Nie tylko w Tobie”, który odbił się szerokim echem w Polsce, był poprzedzony wielką pracą. Wciągnięci zostali w nią wszyscy podopieczni i ich rodzice. „Chciałyśmy pokazać, że stereotypy na temat rzekomej inności niepełnosprawnych umysłowo nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Nagrałyśmy wiele rozmów z matkami naszych podopiecznych, a potem z nimi samymi. Spisałyśmy wszystkie wypowiedzi i pogrupowałyśmy je w rozdziałach: narodziny, choroba, życie, miłość, marzenia. Matki mówiły, co czuły, kiedy dowiedziały się, że urodziły niepełnosprawne dziecko, o walce z chorobą, szukaniu specjalistów, żmudnej rehabilitacji, relacjach w rodzinach. Niepełnosprawni o swoich uczuciach, marzeniach, tęsknocie za miłością, akceptacją, o pragnieniu założenia rodziny”, mówi Justyna Zakrzewska.

Powstał spektakl przejmująco szczery, wstrząsający, poruszający, a przede wszystkim pokazujący, że niepełnosprawni, mimo ograniczeń, wynikających z choroby, nie są „inni”, są tacy sami.

„To była ciężka praca i ... ciężkie przedstawienie!”, uśmiecha się Anna Starachowska. Dla odmiany następny spektakl pt. „Gesty”, jest pełen humoru i komizmu. Temat też podsunęło życie. Chodzi w nim o to, jak w tzw. zdrowym społeczeństwie funkcjonują głuchoniemi. W sztuce popisową rolę ma cierpiący na zespół Downa Krzysztof, nieprzeciętnie utaletowany ... aktorsko! Równie utalentowanymi okazało się dwoje głuchoniemych podopiecznych Warsztatów.

„Spektakl był bardzo trudny, postawiłyśmy sobie i naszym aktorom bardzo wysoką poprzeczkę. Szlifowaliśmy go przez dwa lata, ale warto było! Powtarzałam to sobie za każdym razem, gdy obserwowałam reakcję publiczności na przedstawieniach, która była autentycznie zainteresowana rozwojem akcji scenicznej i świetnie się bawiła”, mówi Justyna.

„Gesty” oraz Grupa Teatralna z Łomży stali się rewelacją ubiegłorocznej edycji Ogólnopolskiego Przeglądu Twórczości Teatralno-Muzycznej Osób Niepełnosprawnych „Albertiana”, organizowanego przez znaną aktorkę Annę Dymną. Jako zdobywcy głównej nagrody zagrali podczas uroczystej gali w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie przy pełnej sali. Widzowie, dzieląc się po występie wrażeniami podkreślali, że oglądając „Gesty” zapomina się, iż jest to teatr niepełnosprawnych.

„To była dla nas radość, satysfakcja, a jednocześnie gorzka nieco refleksja, jak ogromnego trzeba wysiłku, żeby tak zwane zdrowe społeczeństwo spojrzało na niepełnosprawnych, jak na ludzi”.

Mają nowe plany, nowe pomysły. Chcą dalej tworzyć teatr z misją, przełamujący bariery społeczne, strach przed „innością” niepełnosprawnych umysłowo, wynikający z niewiedzy. Wiedzą już, jak mocnym orężem w przełamywaniu uprzedzeń jest komizm i śmiech. Znacznie mocniejszym, niż najbardziej wstrząsająca, najbardziej poruszająca ludzka tragedia.

Pozornie mało twórczą pracę terapeutyczną z upośledzonymi umysłowo Anna Starachowska i Justyna Zakrzewska podnoszą do rangi sztuki dzięki wielkiemu otwarciu na swoich podopiecznych, którzy także odpowiadają otwarciem i ukazaniem skarbów swoich osobowości. Swoją pracą nie tylko przyczyniają się do przełamywania izolacji niepełnosprawnych, również promują Łomżę w Polsce.

Maria Kaczyńska


Człowiek Sukcesu 2009 w dziedzinie nauki w Plebiscycie „Kontaktów” i Wyższej Szkoły Agrobiznesu

Profesor z kącika

Prof. Jan Górski (wśrodku) w rozmowie z rektorem WSA prof. Romanem Englerem (z prawej) i redaktorem naczelnym „Kontaktów” Władyławem Tockim podczas ogłoszenia wyników Plebiscytu na Starym Rynku w Łomży (25 września)

I

Rok po wojnie w Wagach (gm. Przytuły) nie było szkoły. Dzieci uczyły się po domach. W domu Górskich od 1946 roku uczyły się dwie najmłodsze klasy. Gdy rozpoczynała się lekcja, pojawiał się drobny czterolatek i siadał w kąciku. Nauczyciele nie wypraszali go, bo był bardzo grzeczny. „Z nudów i ciekawości słuchałem, czego uczą się starsze dzieci i w ten sposób nauczyłem się czytać i pisać. Gdy miałem siedem lat, nauczyciele orzekli, że w rozwoju jestem na poziome czwartoklasisty. Ponieważ byłem mały i drobny i za bardzo różniłbym się od czwartoklasistów zadecydowano, że pójdę od razu do trzeciej klasy”, wspomina początki szkolnej edukacji prof. Jan Górski.

„Skok” do trzeciej klasy sprawił, że gdy zaczynał naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Łomży miał lat 12. Maturę zdał jako szesnastolatek. Zaczął studia w Akademii Medycznej w Białymstoku. Na pierwszym roku zachorował na zapalenie opon mózgowych. Dziś przypuszcza, że mógł to być skutek ugryzienia przez kleszcza w wakacje w Wagach. Zmuszony był wziąć urlop dziekański. W czasie studiów jeszcze raz brał dziekankę z powodu kłopotów zdrowotnych. Ukończył studia, został na uczelni. Zrobił specjalizację z chorób wewnętrznych. Planował, że będzie łączył praktykę lekarską z pracą naukową w Zakładzie Fizjologii. W 1986 roku został kierownikiem Zakładu. „Byłem przekonany, że przerywam praktykę na trochę. To trwa do dziś!”, uśmiecha się.

II

Prof. Jan Górski stał się wybitnym specjalistą w dziedzinie fizjologii mięśni. Zrealizował wiele programów badawczych w Polsce i w zagranicznych ośrodkach medycznych (Narodowe Instytuty Zdrowia, Bethesda, USA, Chicago, Heidelberg, Goetheborg, Sztokholm). Przez cztery kadencje pełnił funkcję rektora białostockiej Akademii Medycznej (obecnie Uniwersytet Medyczny).

III

Z rodzinnego gniazda w Wagach w świat wyruszyło jeszcze dwóch jego braci. Najstarszy Klemens (ur. w 1936 roku) ukończył utworzone po wojnie Liceum Ogólnokształcące w pobliskim Jedwabnem. Po maturze zdał na polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Wiele lat był redaktorem w wydawnictwie Czytelnik. Młodszy pięć lat brat Antoni również wyruszył w świat z niepozornego budynku szkolnego, położonego na peryferiach Jedwabnego, przy drodze do Wizny. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Wiele lat był sędzią w sądach białostockich. Od 1997 roku jest sędzią Sądu Najwyższego (w Izbie Cywilnej), a od marca tego roku przewodniczącym Krajowej Rady Sądownictwa. Na rodzinnym gospodarstwie w Wagach został najmłodszy z braci, Józef. Gospodaruje do dziś.

IV

Prof. Jan Górski często wraca do rodzinnej wsi, która jest zupełnie inna, niż w czasach jego dzieciństwa. „Gdy byłem mały, była to wieś konna i pod strzechą. Nie wiem, czy dziś został w niej jeszcze jakiś koń. Drewniane budynki zostały zastąpione murowanymi. Wszystko się zmieniło i to dobrze. Życie nie może przecież stać w miejscu”. Spoglądając w przeszłość docenia rodziców, którzy zachęcali synów do kształcenia się i wspomagali ich naukę w niełatwych, powojennych czasach. „W domu nauka była najważniejsza i to miało na mnie ogromny wpływ”, przyznaje.

Choć w tamtych czasach w oświacie nie teoretyzowano na temat pracy z uczniami zdolnymi i nikt nawet nie zabrał się jeszcze do tworzenia takich teorii, nauczyciele w wiejskiej szkole w Wagach poznali się na talencie niepozornego czterolatka z kącika wiejskiej klasy i nie zmarnowali go, lecz wsparli i wspaniale rozwinęli!

Maria Kaczyńska


Ludzie sukcesu 2009

Plebiscyt „Człowiek Sukcesu 2009” pod patronatem wojewody podlaskiego Macieja Żywno oraz prezydenta Łomży Brzezińskiego

Vivat nieprzeciętni!

Poznaliśmy nieprzeciętnych! Stało się to w sobotę (25 września) w niezywkłej scenerii i atmosferze otwarcia XI Mikrolotowych Mistrzostw Podlaskiego na Starym Rynku w Łomży. Miejsce i czas prezentacji zwycięzców IX Plebiscytu „Kontaktów” i Wyższej Szkoły Agrobiznesu „Człowiek Sukcesu 2009” nie było przypadkowe. Zwycięzcy Plebiscytu należą do tej samej, co piloci kategorii ludzi pasji, którym nie wystarcza codzienność ani to, co już osiągnęli! Nieprzeciętnych, którzy odnosili sukcesy osobiste i zawodowe, pracowali dla innych, rozsławiali swoje środowiska, miejscowości, w których mieszkają i pracują, ziemię łomżyńską, Podlaskie. Było o nich głośno w regionie, Polsce i poza granicami kraju. Wszystko z udziałem wiernych Czytelników „Kontaktów", którzy podpowiadają i głosują na wybranych.

Scena spektaklu plenerowego „Ballada o Janie Wnęku” Teatru Gra i Ludzie z Katowic, który uświetnił uroczystość wręczenia laurów Plebiscytu

Prof. dr Roman Engler rektor WSA i laureatka w dziedzinie nauku prof. dr Krystyna Kubik

Dwukrotny motoparolotniowy mistrz świata (2007, 2009) Tomasz Kudaszewicz z Białegostoku „Człowiek Sukcesu” w dziedzinie sportu

WZT - Justyna Zakrzewska (z lewej) i Anna Starachowska z WTZ Bona w Łomży laureatki w dziedzinie kultury z wicemarszałkiem Jackiem Piorunkiem

Kapituła Plebiscytu „Człowiek Sukcesu 2009” w składzie dr Maria Wilińska, rektor WSA prof. Roman Engler i redaktor naczelny „Kontaktów” Władysław Tocki spośród nominowanych przez Czytelników, tytuł „Człowieka Sukcesu 2009” w dziedzinie biznesu przyznała Wojciechowi Kowalewskiemu, rolnikowi ze Srebrowa (gm. Wizna) oraz Witoldowi Januszewskiemu, właścicielowi Zakładu Obsługi Rolnictwa Birawit ze Szczuczyna. Wyróżnienie otrzymała Barbara Sulewska, prezes Zarządu PSS Społem w Grajewie.

W kulturze główny laur przypadł Zespołowi Teatralnemu Warsztatów Terapii Zajęciowej przy Zakładach Spożywczych Bona w Łomży pod opieką Anny Starachowskiej i Justyny Zakrzewskiej, a wyróżnienia otrzymali Eliza Mieleszkiewicz, aktorka Teatru Lalki i Aktora w Łomży oraz Katarzyna Szmitko, twórczyni Zespołu Muzyki Dawnej Voci Unite przy SP nr 7 w Łomży.

W dziedzinie nauki tytułem „Człowieka Sukcesu 2009” uhonorowani zostali prof. Jan Górski, urodzony we wsi Wagi (gm. Przytuły) wybitny fizjolog, kierownik Zakładu Fizjologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku oraz prof. Krystyna Kubik z Łomży. Kapituła wyróżniła Janicjusza Nazarko z Białegostoku, pasjonata lokalnej historii, który odbudował zamek w Tykocinie.

W sporcie główny laur przypadł Tomaszowi Kudaszewiczowi z Białegostoku, mistrzowi świata w paralotniach. Wyróżnieni zostali biegaczka Justyna Korytkowska z Łomży, lekkoatletyczna drużyna seniorów LŁKS „Prefbet Śniadowo” Łomża oraz sprinter Artur Zaczek z Bud Czarnockich (gm. Piątnica), wychowanek LŁKS Narew Łomża.

Wszystkim nominowanym, zwycięzcom i wyróżnionym serdecznie gratulujemy! Wasze sylwetki, dokonania, charaktery będziemy prezentować w kolejnych numerach „Kontaktów"!


Człowiek Sukcesu 2009

Pod patronatem wojewody podlaskiego i prezydenta Łomży. Mecenat: Mlekovita

Celem IX Plebiscytu „Kontaktów” i Wyższej Szkoły Agrobiznesu w Łomży Człowiek Sukcesu 2009, jest uhonorowanie osobistego sukcesu mieszkańca województwa podlaskiego lub trwale z nim związanego za dokonania, uznane w regionie, kraju, za granicą w dziedzinie nauki, kultury, biznesu i sportu w minionym roku. O tym, kto zostanie nominowany (3 w każdej kategorii), zdecydują Czytelnicy w głosowaniu. Głosować można orginalną, wyciętą (ksero nie będzie liczone) kartą do głosowania i SMS. Głosy oddane na kartach i SMS-ach będą sumowane. Aby zagłosować SMS-em, należy wysłać SMS (koszt 2 zł plus 22 proc. vat., czyli 2.44 brutto) pod numer 7235 wysłać tekst PCS. i nazwisko Kandydata (na przykład, PCS.Nowak). Spośród nominowanych przez Czytelników „Kontaktów”, Kapituła Plebiscytu wybierze zwycięzców i wyróżnionych w każdej kategorii. Uroczysta gala z rozstrzygnieciem Plebiscytu: piątek, 16 kwietnia 2009.

Pełna lista (w porządku alfabetycznym):

Biznes

Urszula i Andrzej Grajewscy z Rajgrodu, właściciele sklepu rybnego, baru gastronomicznego „Smakosz” oraz letniej smażalni ryb przy ul. Szkolnej. W finale ubiegłorocznego konkursu „Nasze kulinarne dziedzictwo" ich węgorz w galarecie po rajgrodzku zdobył I miejsce w kategorii produktów regionalnych pochodzenia zwierzęcego.

Witold Januszewski, właściciel Zakładu Obsługi Rolnictwa Birawit ze Szczuczyna. W trudnym okresie rozwinął firmę, która prowadzi sprzedaż wszelkiego typu maszyn i agregatów rolniczych. Bogactwo oferty, nowoczesna obsługa (sprzedaż gotówkowa, ratalna, negocjowanie cen), a także fachowe doradztwo spowodowały, że w ubiegłym roku Birawit znalazł się w czołówce firm o najwyższym wzroście przychodów w Podlaskiem.

Henryk Kraszewski z Czyżewa. Właściciel firmy Pimator Handlowo – Techniczne Usługi Rolnicze, która jest przedstawicielem największych producentów sprzętu rolniczego z kraju i zagranicy. Dzięki nowoczesnemu doradztwu, wygodnemu dla rolników kredytowaniu zakupów, sprawnemu serwisowi, firma jest cenionym i wypróbowanym partnerem coraz bardziej wymagającego rolnictwa i agrobiznesu. Nagrodzony tytułem „Mistrz Podlaskiej Agroligi 2009”.

Wojciech Kowalewski ze Srebrowa (gm. Wizna), rolnik, największy dostawca mleka Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Piątnicy, jeden z największych w Podlaskiem i Polsce. W ubiegłym roku sprzedał prawie 1,3 mln litrów. Gdy w roku 2001 przejmował rodzinne gospodarstwo, było w nim 40 krów. Po wybudowaniu nowoczesnej obory, dziś ma 160. Co roku wymienia 30 proc. stada, wyhodowanymi przez siebie krowami o wydajności do 10 000 l rocznie od każdej. Jest nie tylko producentem mleka najwyższej jakości, lecz i cenionym hodowcą rasy holsztynofryzyjskiej.

Leszek Krzyżkowiak, prezes Zakładów Spożywczych Bona w Łomży, na rynku od 20 lat. Osiem produktów Bony zostało w ubiegłym roku nagrodzonych prestiżową nagrodą programu Ministerstwa Rolnictwa „Poznaj Dobrą Żywność”, która jest potwierdzeniem wysokiej jakości oraz doskonałego smaku. Są to majonezy: tradycyjny, pikantny i lekki, oraz musztardy delikatesowe: sarepska, chrzanowa, zbójnicka, kremska i stołowa. Produkty Bony zostały docenione za wyeliminowanie konserwantów i sztucznych barwników oraz tradycyjny smak. Od grudnia 2009 na etykietach nagrodzonych produktów Bony zamieszczany jest białoczerwony znak „PDŻ”.

Barbara Sulewska z Grajewa. Prezes Zarządu PSS Społem od roku 1995. Pod jej kierownictwem grajewska Społem z upadającej spółdzielni przekształciła się w nowoczesną firmę handlową z siecią osiedlowych supermarketów w Grajewie, z powodzeniem konkurującą z zagranicznymi sieciami dyskontowymi. Potwierdzeniem rozwoju jest zdobywanie tytułów Gazela Biznesu w kategorii średnich i małych firm w latach 2007, 2008 i 2009 (w tym dwa razy pod rząd I miejsce w kraju wśród sklasyfikowanych spółdzielni Społem).

Kultura

Jarosław Choromański z Grądów Nowogrodzkich (gm. Nowogród). Z zawodu mechanik maszyn i urządzeń rolniczych, prowadzi gospodarstwo rolne 15 ha. Od ponad 20 lat pisze wiersze, które wydał w tomach: „Ruchome piaski” (1992), „Jest późno” (1998), „Jak kukułki” (2001), „Wiatrem darte z nieba” (2003) i „Ciszę nazwij jak chcesz” (2006). Ostatni, pt. „Rysa bursztynowej szpilki”, ukazał się jesienią 2009 roku nakładem Regionalnego Ośrodka Kultury. W poezji opisuje świat, w którym żyje, poddany rytmowi pór dnia, roku, przyrody. Jest laureatem nagrody starosty łomżyńskiego w dziedzinie kultury.

Witold Długozima z Łomży, założyciel i szef Teatrzyku Żywego Słowa Logos, który działa w Łomży 30 lat. W tym czasie recytacji poezji uczył 690 uczniów. Co roku jest organizatorem Łomżyńskiego Konkursu Recytatorskiego Polskiej Poezji Współczesnej (odbyło się 25 edycji) oraz konkursów „Uśmiechnięte strofki” (dla przedszkolaków i dzieci z młodszych klas szkół podstawowych) i „Miejsce na wiersz”, w którym obowiązkowym repertuarem są wiersze poetów z regionu północno – wschodniego. Zorganizował 70 spotkań pod nazwą „Biesiady poetyckie”. Witold Długozima działa społecznie, poza wszelkimi urzędowymi strukturami.

Wanda i Honore Heroes, antykowariusze z Brukseli, zamieszkali w Podlaskiem. Współpracują z Muzeum Rolnictwa im. ks. K. Kluka w Ciechanowcu, udostępniając na wystawy swoje bogate zbiory antykwaryczne. Przekazali Muzeum nieodpłatnie w depozyt do 2015 roku kilkaset przedmiotów zabytkowych z XVIII – XX wieku (meble, obrazy, rzeźby, ceramikę dekoracyjną i użytkową), które można podziwiać na stałej wystawie wnętrz pałacowych. Laureaci nagrody starosty wysokomazowieckiego w dziedzinie kultury za rok 2009.

Eliza Mieleszkiewicz, aktorka Teatru Lalki i Aktora w Łomży. W 2009 roku za tytułową rolę w spektaklu „Czerwony Kapturek” w reżyserii Jarosława Antoniuka otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki na Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym „Lut Fest” w Sarajewie (Bośnia i Hercegowina), jednym z najbardziej prestiżowych europejskich festiwali teatrów lalkowych. Ma w dorobku także znakommitą kreację w tytułowej roli w „Balladynie” w reżyserii Andrzeja Rozhina.

Jan Suchodoła z Łomży, lider popularnej i szeroko znanej, znakomitej Kapeli Kurpiowskiej przy Regionalnym Ośrodku Kultury, współpracownik Zespołu Pieśni i Tańca Łomża. Pasjonat muzyki. W 2009 roku laureat dorocznej nagrody starosty łomżyńskiego za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony dóbr kultury.

Katarzyna Szmitko z Łomży, założycielka i dyrygent znanego w Polsce znakomitego Zespołu Muzyki Dawnej Voci Unite przy Szkole Podstawowej nr 7. Od roku 1995, gdy zespół powstał, śpiewało w nim ponad 40 uzdolnionych muzycznie i wokalnie ucznów, zdobywając nagrody na ogólnopolskich festiwalach muzyki średniowiecznej. Propaguje dawną muzykę i śpiew gregoriański w Łomży. W ubiegłym roku zespół kolejny raz zdobył Srebrną, a w tym Złotą Harfę Eola, czyli nagrodę główną w Ogólnopolskim Festiwalu Muzyki Dawnej Schola Cantorum w Kaliszu. Dodatkową nagrodą jest udział w Festiwalu Forum Musicum we Wrocławiu.

Zespół Teatralny Warsztatów Terapii Zajęciowej przy Zakładach Spożywczych Bona w Łomży pod opieką Anny Starachowskiej i Justyny Zakrzewskiej. Dwa lata temu jego spektakl pt. „Nie tylko w Tobie” zdobył II nagrodę na festiwalu Albertiana, organizowanym przez Fundację „Mimo wszystko” Anny Dymnej. Drugi spektakl, pt. „Gesty”, został w grudniu 2009 roku nagrodzony główną nagrodą na festiwalu twórczości osób niepełnosprawnych fART w Bydgoszczy. Przedstawienia opowiadają o uczuciach i emocjach osób niepełnosprawnych, którzy jak wszyscy, chcą być szczęśliwi, akceptowani i kochani. Zbliżają ludzi zdrowych do niepełnosprawnych. Aktorami Teatru są niepełnosprawni.

Nauka

Prof. Jan Górski, urodzony we wsi Wagi (gm. Przytuły). Kierownik Zakładu Fizjologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, wybitny specjalista w dziedzinie fizjologii mięśni. Wieloletni rektor uczelni (1993 – 1999 oraz 2002 – 2008). W styczniu 2010 roku nagrodzony Nagrodą Prezesa Rady Ministrów za wybitny dorobek naukowy. To najbardziej prestiżowa nagroda, jaką został kiedykolwiek wyróżniony uczony z Białegostoku i Podlaskiego.

Ireneusz Krystowski z Poznania, pochodzi ze wsi Wądołki Bućki (gm. Zambrów). Absolwent Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu (polonistyka). Autor książki „Zambrów Kochany… Po części gawęda” i podręcznika do języka polskiego dla uczniów szkoły zawodowej (dwa wydania). Książka „Zambrów kochany” (450 str.) to pierwszy tom, drugi właśnie się drukuje. Od lat zgłębia temat bitwy o Zambrów 11 września 1939 r. Wtedy w lesie w Wądołkach Borowych zginął dowódca II batalionu 71. Pułku Piechoty mjr Stanisław Knapik. Krystowski zabiegał o ustawienie pomnika w miejscu śmierci bohatera. Wyłożył własne pieniądze finansowo i … pomnik został odsłonięty. Gdy zniszczyli go wandale, Krystowski go odnowił. W 2009 roku ustawił na drodze stalowego żołnierza, który lufą wskazuje drogę do pomnika.

Prof. dr Krystyna Kubik z Łomży, specjalista zarządzania, pracownik naukowy Państwowej Wyższej Szkoły Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży (Instytut Przedsiębiorczości). W listopadzie 2009 roku otrzymała tytuł profesora nadzwyczajnego. Ma w dorobku ponad 120 publikacji naukowych z dziedziny zarządzania i przedsiębiorczości. Jedną z ostatnich jest pionierska książka pt. „Kultura menedżerska”.

Jacek Nazarko z Białegostoku. Inżynier, biznesmen, pasjonat lokalnej historii. Od 12 lat bada historię średniowiecznego królewskiego zamku w Tykocinie i odbudowuje go. Na jego zlecenie zostały przeprowadzone badania archeologiczne, które potwierdziły hipotezę, że w Tykocinie nad Narwią w XVI wieku był najpierw zamek drewniany, a gdy spłonął, wybudowano murowany, który został zniszczony na początku XVIII wieku. Odbudował już główny gmach zamkowy.

Dr Andrzej Zawistowski z Zambrowa, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pracownik naukowy Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. W białostocki oddziale IPN kieruje Wydziałem Edukacji Historycznej. Jest autorem książki „Kombinat. Dzieje Zambrowskich Zakładów Przemysłu Bawełnianego - wielkiej inwestycji planu sześcioletniego”, wydanej w 2009 roku przez IPN w Białymstoku. Książka pokazuje okoliczności budowy fabryki w mieście bez tradycji przemysłowej, czterdziestopięcioletnie funkcjonowanie Zambrowskich Zakładów Przemysłu Bawełnianego i ich wpływ na rozwój miasta. W fabryce pracowało więcej ludzi, niż mieszkało w Zambrowie przed jej powstaniem.

Sport

Robert Goździk z Zambrowa. Trener i zawodnik Podlasko – Mazowieckiego Klubu Karate. Od 5 lat trenuje i wychowuje młodzież, prowadząc sekcje w Szumowie, Łomży i Białymstoku. Jego podopieczni zdobywali medale na Mistrzostwach Województwa, Mistrzostwach Polski Północno – Wschodniej oraz turniejach międzynarodowych. Na Mistrzostwach Polski w Choszcznie w 2009 roku zdobyli tytuły mistrza i wicemistrzów.

Justyna Korytkowska z Łomży, w 2009 dwukrotna medalistka Mistrzostw Polski Seniorów na 3000 m oraz 3000 m z przeszkodami (w hali i na otwartym stadionie), rekordzistka województwa podlaskiego na 3000 m i 10 000 m z przeszkodami. Trenuje w Ludowym Łomżyńskim Klubie Sportowym LŁKS „Prefbet Śniadowo” Łomża.

Tomasz Kudaszewicz z Białegostoku, pilot paralotni, wicemistrz świata w paralotniach z napędem Chiny 2007, w 2009 wicemistrz Polski, wicemistrz X Mikrolotowych Mistrzostw Podlaskiego (organizowanych przez „Kontakty” i Urząd Miasta w Łomży) oraz mistrz świata w paralotniach z napędem Czechy 2009! Rozpoczynał sportową karierę na Mikrolotowych Mistrzostwach Podlaskiego, organizowanych przez tygodnik „Kontakty”.

Lekkoatletyczna drużyna seniorów LŁKS „Prefbet Śniadowo” z Łomży. W 2009 roku wywalczyła historyczny awans do Lekkoatletycznej I Ligi Seniorów, pierwszy w dziejach łomżyńskiej lekkiej atletyki. Także w 2009 roku we współzawodnictwie „Sport dzieci i młodzieży” Ministerstwa Sportu zdobyła aż 268,13 punktów, ustanawiając rekord ziemi łomżyńskiej w tej dziedzinie.

Henryk Pestka z Łomży, pasjonat i badacz historii piłki nożnej, autor książki o ŁKS Łomża. Trener dziewczęcej drużyny UKS „Łomżyczka” przy Szkole Podstawowej nr 10 w Łomży (wzmocnionej zawodniczkami UKS „Jedynka” Grajewo), która w IX edycji Mistrzostw Polski Juniorek do lat 10 w piłce nożnej o Puchar Tymbarku wywalczyła awans do finałowej ósemki i zakończyła występ w Turnieju na 7 miejscu w kraju.

Artur Zaczek z Bud Czarnockich (gm. Piątnica), wychowanek LŁKS Narew Łomża, obecnie trenuje w AZS Poznań. W 2009 roku jako reprezentatnt Polski wywalczył srebrny medal na Uniwersjadzie w Blegradzie (sztafeta 4 X 400 m) oraz brąz na Młodzieżowych Mistrzostwach Europy (4 X 100 m). Zdobył także złoty medal Mistrzostw Polski (4 X 100 m).

Aleksandra Zajkowska z Łomży. Mistrzyni Polski juniorów, srebrna medalistka Mistrzostw Świata Karate Kyokushin, które odbyły się w sierpniu 2009 roku w Japonii. Uczennica II LO im. M. Konopnickiej. Startuje w barwach Łomżyńskiego Klubu Karate.


IX Plebiscyt Człowiek Sukcesu 2009

Laureaci, wyróżnieni i nominowani w VIII Plebiscycie Człowiek Sukcesu

Celem Plebiscytu Człowiek Sukcesu 2009, organizowanego przez „Kontakty” pod patronatem wojewody podlaskiego Macieja Żywno, jest uhonorowanie osobistego sukcesu mieszkańca województwa podlaskiego lub trwale z nim związanego za dokonania, uznane w regionie, kraju, za granicą w dziedzinie nauki, kultury, biznesu i sportu w minionym roku.

Kandydatów może zgłaszać każdy Czytelnik, wszystkie organizacje i instytucje do 29 stycznia 2010 r. Zgłoszenie powinno zawierać imię i nazwisko kandydata, dokładny adres i uzasadnienie (krótko udokumentowany opis dokonań i osiągnięć).

Listę zgłoszonych kandydatów w każdej kategorii opublikujemy w „Kontaktach” (nr 7/2010) w czwartek, 11 lutego 2010.

Po ukazaniu się list kandydatów, Czytelnicy w głosowaniu wyłonią w każdej kategorii po 5 nominowanych, którzy otrzymali największą ilość głosów.

Spośród nominowanych Kapituła Plebiscytu, składająca się z dotychczasowych laureatów pod przewodnictwem redaktora naczelnego „Kontaktów”, wybierze zwycięzców i wyróżnionych.

Uroczyste ogłoszenie wyników z wręczeniem statuetek Człowiek Sukcesu 2009 oraz dyplomów dla wyróżnionych i nominowanych, odbędzie się w marcu.

Miło nam przypomnieć ubiegłorocznych laureatów Plebiscytu w poszczególnych kategoriach. Biznes - prezes Prefbet Śniadowo Jerzy Michalak oraz prezes MPWiK w Łomży Grzegorz Lewańczuk. Nauka - Leszek Kocon, historyk (autor drukowanej w „Kontaktach” listy śmierci) z Łomży. Kultura – Tomasz Brzeziński, aktor, reżyser i twórca Czarnego Teatru Sivina II z Łomży. Sport – Anna Rostkowska, pierwsza olimopijka ziemi łomżyńskiej.

Joanna Kurpiak


Człowiek Sukcesu 2008

Celem VIII Plebiscytu "Kontaktów" i Wyższej Szkoły Agrobiznesu w Łomży Człowiek Sukcesu 2008, jest uhonorowanie osobistego sukcesu mieszkańca województwa podlaskiego lub trwale z nim związanego za dokonania, uznane w regionie, kraju, za granicą w dziedzinie nauki, kultury, biznesu i sportu w minionym roku.

Kandydatów do 5 lutego zgłaszali Czytelnicy, organizacje, instytucje, stowarzyszenia i samorządy. O tym, kto zostanie nominowany (5 w każdej kategorii), zdecydują Czytelnicy w głosowaniu. Każdy może wypełnić dowolną ilość kart do głosowania (poniżej, będą publikowane jeszcze w kolejnych numerach) na wybranego kandydata w danej kategorii.

Spośród nominowanych przez Czytelników "Kontaktów", Kapituła Plebiscytu, wybierze zwycięzców i wyróżnionych w każdej kategorii.

(Listy kandydatów prezentujemy w porządku alfabetycznym)

Kandydaci w dziedzinie biznesu

Grzegorz Lewańczuk, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Łomży. Uruchomił nowatorską spalarnię osadów pościekowych w oczyszczalni miejskiej. Za modernizację ujęć wody dla Łomży na ul. Rybaki i w Podgórzu, MPWiK otrzymał w 2008 roku wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie pod patronatem ministra infrastruktury "Modernizacja roku", do którego zgłoszono w całym kraju ponad 630 obiektów. Wielomilionowe modernizacje zarządzane przez Grzegorza Lewańczuka Przedsiębiorstwo prowadzi za pieniądze z funduszy krajowych i unijnych na ochronę środowiska.

Jerzy Michalak, prezes Zarządu Przedsiębiorstwo Produkcji Betonów "Prefbet" w Śniadowie. Firma pod jego kierownictwem w 2008 roku została laureatem ogólnopolskiego konkursu "Orły polskiego budownictwa", organizowanego przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych Lewiatan. W "Prefbecie" w 2008 roku zatrudnienie wzrosło o ponad 10 proc., a obroty o 50 proc. W 5 konkursach "Prefbet" zdobył pieniądze pomocowe na modernizację i rozwój. Jerzy Michalak i "Prefbet" mają ogromne zasługi w rozwoju lekkiej atletyki. Dzięki mecenatowi "Prefbetu", Klub Sportowy "Prefbet Śniadowo - Łomża" skupia utalentowaną sportowo młodzież całego dawnego województwa łomżyńskiego.

2

Maciej Rybicki, dyrektor generalny Royal Unibrew Polska z załogą Browaru Łomża. Pod jego zarządem Browar, który wszedł w struktury Royal Unibrew Polska (nowy właściciel z Danii), sztandarowe piwo Łomża Export zostało nagrodzone w 2008 roku Nagrodą Najlepszego Smaku (Superior Taste Award) przez Międzynarodowy Instytut Smaku i Jakości (ITQI) w Brukseli, specjalizujący się w ocenianiu, nagradzaniu i promowaniu najsmaczniejszej żywności oraz napojów z całego świata! Natomiast piwo Łomża Mocne zdobyło II miejsce i srebrny medal w Otwartym Konkursie Piw na XVI Jesiennych Spotkaniach Browarników w Krakowie, najważniejszym konkursie w kraju.

Dariusz Sapiński, prezes Spółdzielni Mleczarskiej Mlekovita z Wysokiego Mazowieckiego z załogą Spółdzielni. Do licznych rekordów w dziedzinie wielkości produkcji i skali działalności, w 2008 roku dołączyli kolejny, wyjatkowo cenny, bo dotyczący jakości wyrobów. Na międzynarodowych Targach Polagra Food w Poznaniu, Mlekovita zdobyła aż 14 nagród, w tym większość za jakość masła, serów, jogurtów, mleka. Otrzymała tytuł "Mister Eksportu Produktów Żywnościowych", przyznany przez Krajową Izbę Gospodarczą, Międzynarodowe Targi Poznańskie i redakcję "Rynków Zagranicznych" za szczególne walory jakościowe i ekonomiczne.

Paweł Wyrzykowski, były prezes Zarządu Pfleiderer Grajewo SA. Jego menedżerskie talenty, efektem których było rozwinięcie grajewskiej spółki w grupę kapitałową i ekspansja do Rosji, doceniły władze koncernu Pfleiderer AG w Niemczech, powołując go do Zarządu koncernu, w którym odpowiada za sprzedaż, marketing i strategię produktową oraz nadzoruje region Europa Wschodnia (w tym Grajewo).

Zdzisław i Stanisław Zielińscy, właściciele firmy "Europa" w Rajgrodzie. Przejętą po byłym "geesie" małą masarnię przekształcili w nowoczesne przedsiębiorstwo z własną siecią firmowych sklepów w regionie, tworzac ponad 100 miejsc pracy. W VIII edycji Ogólnopolskiego Konkursu "Sposób na sukces" pod patronatem ministra rolnictwa i rozwoju wsi, znaleźli się w 2008 roku wśród 10 laureatów z całego kraju.

Kandydaci w dziedzinie kultury

Tomasz Brzeziński, aktor, reżyser teatralny, założyciel i dyrektor Czarnego Teatru Sivina II przy Miejskim Domu Kultury - Domu Środowisk Twórczych w Łomży. Ma za sobą 50 lat pracy artystycznej, w tym połowę w Łomży. Od 25 lat z kolejnymi generacjami łomżyńskiej młodzieży tworzy teatr, w którym nie idzie na żadne komercyjne kompromisy. Podczas otwarcia V Paralotniowych Mistrzostw Europy w Łomży, zachwycił europejską publiczność etiudami "Lot" i "Ikar". W grudniu 2008 roku wystawił niezwykły spektakl "Sadko".

Ryszard Grodzki, pomysłodawca i organizator Izby Tradycji Szlacheckich i Włościańskich we wsi Wojny Szuby (gm. Szepietowo), sekretarz gminy Szepietowo, radny powiatu wysokomazowieckiego. Unikalny projekt, sfinansowany z funduszy unijnych, którego istotą jest zachowanie żywotnych do dziś zwyczajów i kultury pięciu wsi o wspólnej nazwie Wojny, z których część była zamieszkała przez szlachtę zaściankową, a część przez chłopów.

Henryk Gała, poeta mieszkający w Drozdowie, w 2008 roku obchodził 50 lat pracy twórczej. Trzytomowy wybór Jego utworów z półwiecza wydała w 2008 roku Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza w serii "Biblioteka Poetów". Jest autorem zbiorów poetyckich, powieści dla młodzieży, sztuk teatralnych, tłumaczonych na język angielski, rosyjski, bułgarski, francuski, tatarski. W Łomży zorganizował Łomżyńską Orkiestrę Kameralną i założył Teatr Lalek, którym kierował przez pierwsze 5 lat.

Krzysztof Kozicki, starosta łomżyński. W 2008 roku powiat łomżyński z powiatem Dingolfing-Landau (Bawaria, Niemcy) otrzymały Polsko-Niemiecką Nagrodę Samorządową dla najlepszego projektu współpracy samorządów Polski i Niemiec za rok 2007/2008. Projekt o nazwie "Tradycja - natura - perspektywy", opracowany w Starostwie Powiatowym w Łomży, ukazał niezwykle ciekawe i inspirujące możliwości transgranicznej współpracy regionalnej, opartej na poznawaniu tradycji i kultury. Został uznany za najlepszy spośród 150, prezentowanych w konkursie.

Sabaton, szwedzka grupa rockowa, która w 2008 roku nagrała piosenkę pt. "40:1", opowiadającą o bohaterskiej obronie Wizny przed Niemcami w czasie II wojny światowej przez garstkę Poaków pod dowództwem kpt. Władysława Raginisa. Utwór stał się hitem w całej Europie. Stowarzyszenie "Wizna 1939", które zaprosiło Sabaton do Wizny, uhonorowało grupę szablą ułańską za największą promocję Wizny w całej jej historii.

Paulina Talarska, solistka, uczennica piątej klasy Szkoły Podstawowej nr 4 w Zambrowie. Wyśpiewała w 2008 roku Grand Prix w ogólnopolskim IX Konkursie Piosenki Religijnej i Patriotycznej "Bogu i Ojczyźnie", laureatka VII Ogólnopolskiego Spotkania z Piosenką "Warszawa da się lubić" pod patronatem prezydenta Warszawy Hanny Gronkiewicz - Waltz. 450 uczestników oceniali profesorowie Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie i Akademii Filmowej w Łodzi. Nauczycielem Pauliny jest Wiesław Saniewski.

Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej. Od 50 lat obecne w Łomży i Polsce. Podczas ubiegłorocznego jubileuszu zebrało honory za ogrom pracy nad dokumentowaniem historii Łomży i ziemi łomżyńskiej, dbanie o lokalne tradycje, promowanie Łomży w Polsce i za granicą, podejmowanei inicjatyw służących rozwojowi ziemi łomżyńskiej.

Trio akordeonowe Andrzej Grzybowski, Rafał Gontarski i Patryk Sztabiński, uczniów Zespołu Szkół Muzycznych im. I. J. Paderewskiego w Białymstoku. Rafał Gontarski jest absolwentem (2004/2005) Państwowej Szkoły Muzycznej I st. im. Witolda Lutosławskiego w Zambrowie. W ubiegłym roku Trio zająło I miejsce w Ogólnopolskich Przesłuchaniach Uczniów Klas Akordeonu i Zespołów Akordeonowych Szkół Muzycznych II st. w Lublinie i w nagrodę wystąpiło w Filharmonii Narodowej w Warszawie.

Zespół Maki z Łomży, prowadzony przez Jerzego Sęka, działa przy Urzędzie Gminy Łomża; w kraju i poza jego granicami pielęgnuje i upowszechnia kurpiowski folklor. Maki zwyciężyły w 2008 roku w VI Ogólnopolskim Przeglądzie Twórczości Artystycznej Seniorów w Warszawie.

Kandydaci w dziedzinie nauki

Prof. Adam Dobroński i Łomżyńskie Towarzystwo Naukowe im. Wagów, redaktor i wydawca książki pt. "Badania i historiografia regionu łomżyńskiego". Niezwykle cenne wydawnictwo, zawierające kompendium wiedzy o badaczach lokalnej historii, kultury, przyrody. Są wśród nich takie tuzy nauki z przeszłości, jak Krzysztof Kluk, Zygmunt Gloger, Oskar Kolberg, Adam Chętnik, Jerzy Wiśniewski, co ukazuje badawczą atrakcyjność naszej części Polski.

Leszek Kocoń, historyk, kierownik Archiwum Państwowego w Łomży, autor książki pt. "Zaginieni 1939 - 45. Postępowania o uznanie za zmarłego i stwierdzenie zgonu - powiat łomżyński", wydanej przez Archiwum Państwowe w Białymstoku oraz Towarzystwo Opieki nad Majdankiem Oddział w Białymstoku. Książka zawiera jedną z pierwszych w Polsce list ofiar II wojny światowej (publikujemy ją w "Kontaktach"), sporządzonej w oparciu o akta sądowe. Pracuje nad tomami, w których zamieści nazwiska ofiar II wojny światowej z powiatów Grajewo i Wysokie Mazowieckie oraz ofiary wojny domowej (lata 1945 - 50) na ziemi łomżyńskiej.

Prof. Jacek Nikliński, pochodzący z Grajewa lekarz, wybitny sepcjalista w dziedzinie chirurgii klatki piersiowej. Przez społeczność Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku został w ubiegłym roku wybrany rektorem uczelni na kadencję 2008 - 2012.

Norbert Tomaszewski, historyk, pracownik Muzeum Rolnictwa im. K. Kluka w Ciechanowcu. Jego książka pt. "Historia Ciechanowca do 1947 roku", wydana przez Ciechanowiecki Ośrodek Kultury i Sportu, jest pierwszą monografią miasta. W oparciu o najnowsze dostępne źródła, zbadał i opisał tematy dotąd pomijane, jak historia Kościoła, dzieje Żydów ciechanowieckich, deportacje Polaków w głąb ZSRR w latach 1939 - 1941 oraz dzieje handlu, przemysłu, rolnictwa.

Kandydaci z dziedziny sportu

Rafał Boguski, wychowanek ŁKS, piłkarz kadry narodowej i czołowego klubu Extraklasy Wisły Kraków. Selekcjoner kadry Leo Beenhakker powierza mu już obowiązki kapitana drużyny narodowej w towarzyskich meczach i sparringach. Wzór kariery sportowej i osobistej dla łomżyńskiej młodzieży.

Justyna Korytkowska z Łomży, lekkoatletka, studentka AWF Gdańsk, zawodniczka LŁKS "Prefbet Śniadowo" Łomża. W roku 2008 zdobyła podwójne wicemistrzostwo Polski seniorów i młodzieżowców na 3 000 m z przeszkodami, występowała w reprezentacji na młodzieżowym meczu Polska - Niemcy (Rostock) oraz pobiła rekordy województwa podlaskiego na 10 000 i 3 000 m z przeszkodami. Jako jedyny zawodnik w historii ziemi łomżyńskiej zdobyła w jednym roku medale w dwóch kategoriach wiekowych.

Paweł Olszewski z Ratowa Starego (gm. Śniadowo), lekkoatleta, absolwent Zespołu Szkół Mechanicznych i Ogólnikształcących w Łomży, student AWF Wrocław, zawodnik LŁKS "Prefbet Śniadowo" Łomża. Ubiegłoroczny rekordzista i mistrz Polski juniorów w sztafecie 4x400 m, wicemistrz Polski Juniorów na 400 m.

Anna Rostkowska, pierwsza olimpijka ziemi łomżyńskiej, lekkoatletka klubu Athletics Jakać Młoda (gm. Śniadowo). Ubiegłoroczna mistrzyni Polski na 800 m (zdobyła tytuł szósty raz!), podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w biegu na 800 m w półfinale zajęła 5 miejsce, ostatecznie została sklasyfikowana na 12.

Magdalena Stankiewicz, lekkoatletka z Wizny, absolwentka Zespołu Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących w Łomży. W 2008 roku była halową rekordzistką Polski juniorów na 600 m, startowała w Mistrzostwach Świata Juniorów na 800 m, zdobyła brązowe medale halowych mistrzostw Polski juniorów na 800 m i na 400 m.

Łukasz Milewski, kolarz z Ptaków (gm. Kolno), mistrz Polski w Marathon Mazovia MTB 2008 w kategorii 16 - 18 lat (kolarstwo górskie). W maju 2008 roku został Mistrzem Podlaskiego w kolarstwie przełajowym, w lipcu 2008 zdobył Puchar Polski w kolarstwie szosowym i wicemistrzostwo Polski w kolarstwie górskim. Jest stypendystą wójta gminy Turośl.

Wacław Tranacki, trener tenisa stołowego, wiceprezes Podlaskiego Okręgowego Związku Tenisa Stołowego. Mieszka w Piątnicy. Trenowane przez niego tenisistki AZS PWSIP "Wałkuscy" Łomża w 2008 roku awansowały do I ligi.

Arkadiusz Wojno, lekkoatleta, licealista z Wysokiego Mazowieckiego, zawodnik LŁKS "Prefbet Śniadowo" Łomża. W 2008 roku zajął 5 miejsce na Mistrzostwach Świata Juniorów w sztafecie 4 x 400 m, poblił rekord Polski juniorów w sztafecie 4 x 400 m oraz zdobył wicemistrzostwo Polski juniorów na 400 m.

Artur Zaczek, lekkoatleta z Bud Czarnockich, absolwent Zespołu Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących w Łomży, zawodnik LKS Narew "Kurpiewski". W 2008 roku zajął 5 miejsce na 100 m w serii eliminacyjnej na Mistrzostwach Świata Juniorów. Podwójny złoty medalista Mistrzostw Polski Juniorów na 100 i 200 m


Człowiek Sukcesu 2007

Uhonorowani tytułem Człowiek Sukcesu 2007 (od lewej): Jarosław Antoniuk, Katarzyna Piaścik, Henryka Sędziak, Andrzej Kiełczewski i Zbigniew Kalinowski

Zespół Voci Unite

Barwni Dzierzbieniacy

Poznaliśmy nieprzeciętnych! Stało się to 13 marca w auli Wyższej Szkoły Agrobiznesu w Łomży, w której rozbrzmiewały nastrojowe pasyjne pieśni w wykonaniu Zespołu Muzyki Dawnej Voci Unite pod batutą Katarzyny Szmitko.

Bohaterami wieczoru byli wszyscy zgłoszeni do VII Plebiscytu Człowiek Sukcesu. 33 niezwykłych, którzy w czterech dziedzinach (biznes, nauka, kultura i sport) w ubiegłym roku odnosili sukcesy osobiste i zawodowe. Którzy rozsławiali swoje środowiska, miejscowości, w których mieszkają i pracują. O kitórych było głośno w regionie, Polsce i poza granicami kraju. I na przekór przestrodze poety, że "nie masz proroków między swemi", tygodnik "Kontakty" oraz Wyższa Szkoła Agrobiznesu w Łomży, od lat "wyławiają" ich, prezentują i nagradzają. Wszystko z udziałem wiernych Czytelników "Kontaktów", którzy podpowiadają i głosują na wybranych. Tak jest zawsze. Tak było ostatnio.

Napięcie rosło. Kapituła Plebiscytu w składzie dr Maria Wilińska, rektor WSA Roman Engler i redaktor naczelny "Kontaktów" Władysław Tocki, nie spieszyli z ogłoszeniem werdyktu. Ucichła pasyjna pieśń i na wielkim bilbordzie zaczęły pojawiać się zdjęcia nominowanych w dziedzinie biznesu. Prezentowała ich pełnomocnik rektora WSA Bożena Święszkowska. Każdy zasługiwał na najwyższe laury. Ale Kapituła musiała dokonać wyboru. Niezwykle trudnego wyboru, bo osiągnięć nie da się ani dokładnie zmierzyć, ani zważyć.

Pierwsza koperta z napisem "Biznes". Pierwszy werdykt. Tytuł Człowiek Sukcesu 2007 otrzymują prezes Zarządu Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Piątnicy Zbigniew Kalinowski i prezes Zarządu Pepees SA w Łomży Andrzej Kiełczewski!. Wyróżnienie - dyrektor Szpitala Ogólnego w Wysokiem Mazowieckiem Stanisław Bielski!

W dziedzinie nauki tytułem uhonorowana została prof. Henryka Sędziak z Łomży. Wyróżnieniai: proboszcz Parafii pw. Św. Michała Archanioła w Łomży ks. Marian Mieczkowski i kierownik Działu Etnografii Muzeum Rolnictwa im. Ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu Antoni Mosiewicz.

Na scenie nominowani w dziedzinie kultury. I oto spontaniczna pieśń Ludowego Zespołu "Dzierzbieniacy" z Dzierzbi (gm. Stawiski) w barwnych strojach i kapeluszach przybranych kwiatami. Powiało wiosną... Człowiekiem Sukcesu "w kulturze" jest dyrektor Teatru Lalki i Aktora w Łomży Jarosław Antoniuk! Wyróżnioną wokalistka Grupy Wokalnej Emdek przy Miejskim Domu Kultury-Domu Środowisk Twórczych w Łomży Joanna Zawłocka.

W sporcie łatweij zmierzyć, przeliczyć, zważyć. Każdy zgłoszony i nominowany sukcesami mógłby obdzielić wielu. Tytułem Kapituła honoruje nauczycielkę i prezesa Sekcji Sportowej "Błyskawica" w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Długoborzu Katarzynę Piaścik (zgłoszoną publicznie, dlatego ujawniamy, do Plebiscytu przez starostę zambrowskiego Stanisława Rykaczewskiego). Spośród silnej, wyrównanej stawki biegaczy, wyróżnienie otrzymał zawodnik LKS Narew Łomża Artur Zaczek.

W pięknej aranżacji kwiatowej, przygotowanej przez Kwiaciarnię "Ogrodnik" Edwarda Przybylaka wokalne "dziękuję" z młodzieńczą radością wyśpiewała Joanna Zawłocka.

Laureatów oraz wyróżnionych w Plebiscycie będziemy prezentować w kolejnych numerach "Kontaktów".


Człowiek Sukcesu 2007 w dziedzinie kultury w Plebiscycie "Kontaktów" i Wyższej Szkoły Agrobiznesu

Bokser w...teatrze

Jarosław Antoniuk (na pierwszym planie) z zespołem

"Chciałem pokazać, że prawdziwy ze mnie mężczyzna. Byłem niski i chudy, ale silny. Imponował mi boks!", wspomina motywy wyboru LO w Bielsku Podlaskim. Była tam sekcja bokserska!

Pierwszy raz Jarosław Antoniuk był w Łomży w 1979 roku właśnie jako...bokser! Z całego pobytu zapamiętał nocleg w hotelu Polonez. Twierdzi, że nie pamieta, czy wygrał, czy przegrał swoją walkę. Jak by nie było, boks dość szybko został mu z głowy...wybity.

Wrócił do rodzinnej Hajnówki.

"Tuż przed maturą zacząłem interesować się sztuką. Duży wpływ miał na to Dom Kultury w Hajnówce, gdzie robiłem pierwsze zdjęcia i filmy. Spodobał mi się film animowany. Nakręciłem animowaną krótkometrażówkę i stwierdziłem, że... będę filmowcem!!".

Los zadecydował za niego inaczej...w Łomży. W 1988 roku poznał dyrektora Miejskiego Domu Kultury - Domu Środowisk Twórczych Andrzeja Cholewickiego, który szukał instruktora teatralnego. Miejski Dom Kultury wydał mu się dziwną instytucją, bo miał siedzibę.pod ziemią, w piwnicy bloku na ul. Wiejskiej. Nadziemną częścią była Galeria Pod Arkadami przy rynku. Dużo czasu upłynęło, zanim połapał się, jak to wszystko działa.

Spodobali mu się ludzie, zwłaszcza grupa młodych malarzy. Zaczął pracował z Tomaszem Brzezińskim przy tworzeniu Czarnego Teatru Sivina II, o którym stało się głośno w Polsce. Dziś mówi, że dzięki tej pracy poznał animację, czyli ożywianie martwej materii, istotę teatru lalkowego.

Ożenił się z Beatą ze Świdnika. Tułali się po wynajętych pokojach, planując wyjazd do większego miasta, najlepiej do Warszawy. W tym czasie współpracował z Warszawską Akademią Ruchu jako aktor i scenarzysta. Akademia miała go wysłać na staż artystyczny do Frankfurtu. Ale na świat przyszła córeczka Klaudyna i wszystko się zmieniło. Dzięki pomocy dyrektora Wydziału Kultury Józefa Pałki, otrzymali mieszkanie! "Jeszcze wtedy byliśmy przekonani, że Łomża jest przystankiem na drodze naszego życia najwyżej na kilka lat. Dopiero, gdy stanąłem do konkursu i zostałem dyrektorem Teatru Lalek w Łomży poczułem, że zaczynam wrastać w miasto. Nie przywiązywałem do tego wagi do momentu, gdy na jakimś spotkaniu prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej Zygmunt Zdanowicz powiedział: . To jedna z najważniejszych i najmilszych opinii, jakie usłyszałem o sobie".

Od 1994 roku buduje łomżyński Tetr Lalki i Aktora jako miejsce i instytucję. Na jego zaproszenie spektakle w Łomży tworzą najwybitniejsi reżyserzy i scenografowie. "Ale zawsze realizują moją koncepcję teatru refleksyjnego, poetyckiego, metaforycznego", podkreśla. Miewa chwile zwątpienia i pokusę, żeby skorzystać z propozycji przejścia do innych teatrów. Powstrzymuje go myśl, że nie doprowadził swojej pracy do końca. Chciałby, żeby Teatr w Łomży stał się prawdziwym teatrem miejskim, z repertuarem dla dorosłych, żeby ludzie przychodzili na spektakle z potrzeby serca.

"Nie miałem nauczycieli, którzy w sposób jednoznaczny spowodowali moje pójście w stronę teatru. Bez wrażliwości i samotności, która jest we mnie, nie byłoby pewnie mojego teatru i zakotwiczenia na scenie, bo żaden Mistrz mi tego nie zapewnił".

Joanna Kurpiak


Człowiek Sukcesu w VII Plebiscycie "Kontaktów" i Wyższej Szkoły Agrobiznesu w dziedzinie sportu

Droga

Katarzyna Piaścik z plecaczkiem i fotki z Plebiscytu

"Błyskawica"

Lalki i miśki małej Kasi zawsze były pokłute, mokre i pachnące penicyliną. Badała je, leczyła i od dziecka marzyła, żeby zostać pielęgniarką. Starsi bracia kopali piłkę, jeden grał w Jagielonii. Ona też ćwiczyła, ale głównie pociągała ją gimnastyka. Skończyła Liceum Medyczne w Łomży i dwa razy zdawała na Akademię Medyczną. Nie dostała się. Pielęgniarski staż odbyła na Oddziale Dziecięcym w zambrowskim szpitalu. I… nie było pracy. W Długoborzu budował się Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy. Katarzyna Piaścik zaczęła studia, zdobyła tytuł magistra z pedagogiki terapeutycznej na Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie.

Zaczęła pracować w Ośrodku z niepełnosprawnymi. "Pan dyrektor, który wiedział, że jestem pielęgniarką, w dniu przyjęcia życzył, abym znalazła drogę, na której będę się czuła najlepiej", wspomina Katarzyna Piaścik.

Długo nie szukała. Zawsze pociągał ją sport. Pojechała do Warszawy na szkolenie, związane z olimpiadami specjalnymi. Wracała z postanowieniem założenia sekcji sportowej dla dzieci głęboko upośledzonych. Założyła "Błyskawicę".

Na odnalezionej drodze nie zatrzymywała się ani na chwilę. Na AWF w Warszawie skończyła studia podyplomowe z fizjoterapii, rehabilitacji, wychowanie fizyczne ze specjalnością dla dzieci niepełnosprawnych intelektualnie oraz wychowanie fizyczne dla szkół masowych. Dziś "Błyskawica" skupia 66 dzieci w siedmiu dyscyplinach. Każde gdzieś się odnajduje, a ćwiczą także na wózkach inwalidzkich. Każde osiąga sukcesy, ale trzeba na nie dłużej czekać i poprzedza je ciężka praca. "A jaka satysfakcja!", mówi Katarzyna Piaścik. Pamięta Letnie Igrzyska w Olsztynie sprzed 8 lat. Jej chłopcy zdobyli złoty medal w sztafecie. Stanęli na podium i… płakali z radości. Ona stała obok i płakała z nimi. Powodów do wzruszeń było więcej. Jej dziewczęta dwukrotnie startowały w Europejskich Turniejach Piłki Nożnej Kobiet w Luksemburgu i Belgii. A w ubiegłym roku na XII Światowych Letnich Igrzyskach Olimpiad Specjalnych w Chinach zdobyły złoty medal!

Drugi dom

Bywa, że więcej czasu spędza z uczniami, niż z własnymi dziećmi. Krystian (15 lat) uczy się w gimnazjum w Kołakach Kościelnych, Anetka (11lat) w podstawowej. Mieszkają z rodzicami Katarzyny. Gdy ona wyjeżdża na zawody, pomagają rodzice i mąż. "Krystian i Anetka czasami były zazdrosne o dzieci z Ośrodka. Tłumaczyłam, że są tak samo ważne, jak te, z którymi pracuję", mówi Katarzyna.

W Ośrodku chciała stworzyć "salę doświadczania świata" i stymulacji polisensorycznej według pór roku. Przekonywała, że u dziecka z rozbudzonymi rano wszystkimi zmysłami, większe są efekty edukacyjne. Zainspirowała dwie koleżanki, Grażynę Ratyńską i Marzennę Dąbrowską, napisały autorski program, stworzyły sale z wszechstronnym oddziaływaniem na zmysły. Nie zatrzymała się. "W ubiegłym roku sami zbudowaliśmy skocznię do skoku w dal. Teraz myślę o kompleksie rekreacyjno-sportowym, bo jest potrzebny. Nic wielkiego nie robię, tylko sportowe sukcesy są bardziej widoczne. Ale dziękuję bardzo Czytelnikom "Kontaktów" za ich dostrzeżenie i głosowanie", nie kryje zadowolenia.

Z plecakiem

W szafie Katarzyny Piaścik nie ma sukienek, głównie odzież sportowa i garnitury. Sukienkę kupuje na wielką okazję, zakłada raz i … wisi. W butach na obcasach występuje na początek i zakończenie roku szkolnego. Biega, bo zawsze jest tyle do zrobienia, w obuwiu sportowym, na płaskim obcasie. Ale w podręcznym plecaczku (z torebkami nie chodzi) zawsze są perfumy i … wiele innych rzeczy (nożyczki, sznurek), bo przy wyjazdach z niepełnosprawną ekipą wszystko może się przydać. Do plecaczka przytwierdzona maskotka. Dostała ją od córki na szczęście przed wyjazdem do Chin.

Lubi … klejenie pierogów z mięsem i kapustą, bo cieszy myśl, jak wielką radość sprawi rodzinie. "To ulubiona potrawa męża i dzieci", mówi. W ostatnie ferie wyjechała z rodziną w góry. Pierwszy wyjazd od 10 lat, a ona akurat miała nogę w gipsie! Nie fruwała na nartach, ale marzy, aby nauczyć się jeździć konno. Wtedy mogłaby mieć "Błyskawicę" w Ośrodku i w …domu w Kołakach Kościelnych.

Maria Tocka


Amerykańska kariera

Ostrożne ryzyko

"Człowiek sukcesu..., to miłe zaskoczenie. Dla mnie i moich współpracowników. Bez nich nie ma nic. Człowiek jest dla mnie zawsze najważniejszy", mówi prezes Zarządu Pepess Andrzej Kiełczewski.

W "Ziemniakach" pracuje od 1985 roku. Zaczynał jako mistrz rozładunku. Potem był starszym mistrzem, kierownikiem produkcji, głównym technologiem, dyrektorem ... Od czerwca 2006 roku jest prezesem. Zatrudnia 235 pracowników. Zna wszystkich i pracę na wszystkich stanowiskach. Objął zakład z deficytem. Rok zakończył na plusie. Następny, znaczącym zyskiem. Bieżący, jest przekonany, że skończy się tak samo. Rozwija zakład zgodnie z oczekiwaniami akcjonariuszy.v "Są limity i skrobi brakuje do produkcji glukozy oraz syropów. Kupno półproduktu jest droższe niż produkcja. Zrobiliśmy analizę i zdecydowaliśmy o budowie zakładu skrobi zbożowej i bioetanolu (dodatku do benzyny). Myślimy o pilotażowej linii na 7 milionów litrów", mówi prezes Andrzej Kiełczewski.

Zakład skrobi zbożowej powstanie w Łomży do... 2009 roku!

To pilotażowa inwestycja, bo prezes woli ostrożne ryzyko. Gdy się sprawdzi, powstanie nitka na 100 milionów litrów.

"Jestem przykładem amerykańskiego modelu kariery", żartuje prezes i dodaje, że dochodząc do stanowiska 25 lat, doskonale zna branżę i łatwiej mu zarządzać.

Bez fartuszka

Z żoną Małgorzatą (pracuje w laboratorium Szpitala Wojewódzkiego w Łomży) i dwoma synami mieszkają w bloku. Co to była za radość z kawalerki i segmentu z kredytu dla młodych małżeństw...

W domu ma stałe obowiązki. Odkurza ... obiera ziemniaki. Poza tym, jak przyznaje "do kuchni się nie garnie" i nie ma osobistego fartuszka. Ale, gdy nie ma żony, nie głoduje. Potrafi przyrządzić jajecznicę, kiełbaski na ciepło, kotlet schabowy. Lubi tradycyjną polską kuchnię oraz ... japońską. Uwielbia przygotowane przez żonę ziemniaki najpierw ugotowane, a potem opiekane. Do tradycji należy przygotowanie dużej miski świątecznej sałatki jarzynowej. "Nie lubię gdy warzywa są za grubo pokrojone, ale nie mogą być też za drobne, żeby się nie skleiły, bo... sałatka straci smak. A to moja specjalność", mówi prezes.

Już nie z obowiązku, ale z przyjemnością od zawsze w soboty i niedziele przyrządza żonie śniadanie.

Inność i tradycja

Do ubiegłego roku Kiełczewscy wypoczywali z synami. Marcin, uczeń drugiej klasy I LO im. Tadeusza Kościuszki w Łomży, interesuje się sportem, świetnie gra w koszykówkę, marzy o studiach prawniczych. Kamil, student trzeciego roku elektrotechniki na Politechnice Białostockiej, interesuje się muzyką. "Łączą nas wspólne zainteresowania. Oglądamy razem mecze, jeździmy na nartach", mówi tata.

Jest absolwentem LO w Kolnie. Właśnie w szkole średniej nauczył się jazdy na nartach i strzelania. W Mistrzostwach Polski w biatlonie (strzelanie z kbks w czasie biegu na nartach), zajął szóste miejsce. Biatlon, narty i podróże to jego pasja.

Do niedawna razem wyjeżdżali, ciekawi nowych zakątków. Ale "mechanizm" się rozłamuje, bo synowie mają już swoje towarzystwo, zainteresowania, plany...

Gdy uda mu się szybciej wrócić z pracy (ok. 17.00), wychodzą z żoną na spacer. Niekiedy z synem pokopie piłkę. Rowery czekają, ale nie ma na nie czasu. W ubiegłym roku prezes Andrzej Kiełczewski służbowo był w Chinach i jest jeszcze pod wrażeniem inności świata. Chciałby kiedyś pojechać do Brazylii, poznać afrykańskie życie. Ale Święta Wielkanocne z rodziną spędzi w Łomży z rodzicami żony i w Grabowie, ze swoimi.

Maria Tocka


Protokół

z posiedzenia Kapituły VII Edycji Plebiscytu "Człowiek Sukcesu 2007" z 7 marca lutego 2008 r.

Kapituła VII Edycji Plebiscytu "Człowiek Sukcesu 2007" w składzie dr Maria Wilińska, laureatka III Edycji Plebiscytu, prof. dr Roman Engler, rektor WSA w Łomży, Władysław Tocki (przewodniczący), redaktor naczelny tygodnika "Kontakty", po wnikliwej ocenie dorobku nominowanych przez Czytelników "Kontaktów" do tytułu "Człowiek Sukcesu 2007", postanowiła przyznać tytuły i wyróżnienia w poszczególnych kategoriach:

Biznes:

1. Tytuł "Człowiek Sukcesu 2006" - Zbigniew Kalinowski, prezes SM Piatnica oraz Andrzej Kiełczewski, prezes Peeses SA w Łomży.

2. Wyróżnienie - Staniław Bielski, dyrektor Szpitala Ogólnego w Wysokiem Mazowieckiem.

Kultura:

1. Tytuł "Człowiek Sukcesu 2006" - Jarosław Antoniuk, dyrektor TliA w Łomży.

2. Wyróżnienie - Joanna Zawłocka, wokalistka z Łomży.

Sport:

1. Tytuł "Człowiek Sukcesu 2006" - Katarzyna Piaścik, nauczycielka i prezes Sekcji Sportowej Blyskawica w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Długoborzu.

2. Wyróżnienie -

Nauka:

1. Tytuł "Człowiek Sukcesu 2006" - prof. Henryka Sędziak z Łomży.

2. Wyróżnienie - Ks. Marian Mieczkowski, proboszcz parafii katedralnej w Łomży oraz Antoni Mosiewicz, kierownik Działu Etnograficznego w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu.

Łomża, piątek, 7 marca 2008 r.


Zdjęcie z konkursu

Filmy (46)

(fak.1444-o)

...wejdź do działu

EXPRESS CREDIT. Pożyczki gotówkowe, 510-500-119 (fak.183-o)

...wejdź do działu

Ogłoszenia w rubryce „Przyjmę” zamieszczamy bezpłatnie. Treść można przesłać na adres: redakcja@kontakty-tygodnik.com.pl lub podać telefonicznie: 86 216 – 42 – 43

...wejdź do działu

Korepetycje. Profesjonalne i skuteczne przygotowanie do matury i innych egzaminów z matematyki, indywidualnie i w małych grupach, 603 – 847 – 463 (fak.52-o)

...wejdź do działu

Copyright © Kontakty / Webmaster _duszek